Co niekoniecznie trzeba, ale można wiedzieć o sąsiadach zza Odry!
Liczby, daty i fakty – poważne, straszne, ciekawe i zabawne.
Bardzo dawne
Poruszający się z szybkością 70 tys. km na godzinę, o średnicy 1 km meteoryt spadł przed ok. 14,59 milionami lat na Bawarię, która wtedy znajdowała się w okolicach równika. Pozostawił po sobie 24 kilometrowy krater / w jego centrum leży obecnie miasto Nordlingen/, straszliwe zniszczenia i około 72 tysięcy ton diamentów. Dlaczego do tej pory nie wybuchła w Bawarii diamentowa gorączka!? Największe kamienie mają wielkość 2 mikrometrów i są widoczne tylko pod mikroskopem.
Przed 10930 laty zanotowano ostatni na terenie obecnych Niemiec potężny wybuch wulkanu. Miał on miejsce w górach Eiffel, które do tej pory uznaje się za teren wulkanicznie aktywny. W miejscu wybuchu powstało jezioro Laach, z którego do dzisiaj wydobywa się dwutlenek węgla. Podobno za jakieś 20 tysięcy lat dojdzie tam do ponownej erupcji.
Jak wykazały badania genetyczne niektórzy mieszkańcy miasta Bad Grund w górach Harzu są blisko spokrewnieni z żyjącymi tam przed 3000 lat ludźmi, których szczątki znaleziono w okolicznych jaskiniach. Czyli są ich bezpośrednimi pra-/ ten przedrostek należy wymówić około 250 razy/-wnukami.
08.07.50 prawa miejskie otrzymała Colonia Claudia Ara Agrippinensium czyli dzisiejsza Kolonia. Żona cesarza Klaudiusza Agrippina urodziła się nad Renem i to ona spowodowała, że osiedle germańskiego ludu Ubiów o nazwie Oppidum Ubiorum przemianowano na miasto i stolicę rzymskiej prowincji Dolnej Germanii.
W roku 80 ukończono budowę 95 kilometrowego akweduktu dostarczającego wodę, dziennie około 20 tysięcy metrów sześciennych z gór Eifel do Kolonii i okolicznych rzymskich miast. Jednym z powodów sprowadzania wody z Eifel, była duża zawartość w niej wapnia. W miastach Rzymianie układali rury z ołowiu, a te jak wiadomo nie są „najzdrowsze”. Osadzający się na rurach wapień stanowił skuteczną barierę, dzięki której nie dochodziło do powstawania trujących związków ołowiu.
Około roku 850 na Bawarii, kto zabił psa myśliwskiego / tzw. przodownika / musiał zapłacić właścicielowi 12 szylingów. Za tę sumę można było wtedy kupić 1400 kur.
Król frankoński i saski, a od roku 961 cesarz Świętego Rzymskiego Królestwa Otto I /912-971/ nauczył się czytać i pisać dopiero około 40-stki. Znał trzy języki: dolnoniemiecki, łacinę oraz język słowiański. Jego pierworodny, ale nieślubny syn Wilhelm był wynikiem młodzieńczego zauroczenia szlachetnie urodzoną Słowianką, prawdopodobnie siostrą księcia ludu Stodorjanów Tugumira. Oboje przebywali u Sasów jako zakładnicy. Wilhelm zmarł mając około 39 lat, przez 14 lat sprawował urząd arcybiskupa Moguncji, czyli najważniejszego duchownego na północ od Alp.
761 lat liczy sobie najstarsza, częściowa zachowana budowla w Monachium. Jest nią miejska latryna. Służyła nie tylko do załatwianie codziennych potrzeb, ale i do pogaduszek. Nikt w niej nikogo ściankami nie rozdzielał.
26 lipca 1284 grupa 130 dzieci została „uprowadzona” z miasta Hameln. Taki napis znajduje się na zewnętrznej belce jednego ze starych domów. Podobny zapis znaleziono w średniowiecznych kronikach, gdzie podane jest nawet nazwisko żyjącej w drugiej połowie XIII wieku kobiety / historycznej postaci/, która były świadkiem tego wydarzenia. Dlaczego dzieci zniknęły z tego miasta, o to do dzisiaj spierają się historycy. Jedni uważają, że dzieci/młodzież/ wyprowadził tzw. lokator, który osiedlił je nad Odrą. W XII i XIII wieku około 1 miliona osób przeniosło się z przeludnionych terenów obecnej Holandii i zachodnich Niemiec na wschód. Inni przychylają się do tezy, że mogły zostać zamordowane przez grafa von Spiegelburg za uprawianie pogańskich praktyk. Pod koniec XVI wieku w tej historii nagle pojawił flecista, który grając wyprowadził z miasta wszystkie szczury. Ponieważ mieszkańcy nie chcieli mu za to zapłacić, wyprowadził on także ich dzieci, które na zawsze przepadły. W XIX wieku bracia Grimm napisali na podstawie tej opowieści wspaniałą baśń, która rozsławiła Hameln na cały świat. Tylko z tego powodu odwiedza to miasto około 500 tysięcy turystów rocznie
Około 13 mld ton ziemi wypłukała trwająca cztery dni / 19-22.07 1342 / ulewa jaka dotknęła dorzecza Renu i Dunaju. W jej wyniku w następnych 3 latach spadły plony zbóż i zapanował na tych terenach wielki głód. Ta wielka ekologiczna katastrofa była wynikiem wycinki drzew. Kiedy jeszcze w X wieku dzisiejsze Niemcy były właściwie jednym wielkim lasem, to w XIV wieku było ich mniej niż obecnie.
W roku 1343 kupcy z Dortmundu wykupili od arcybiskupa Balduina z Trewiru zastawioną u niego przez króla Anglii Edwarda III koronę. Ile zapłacili za nią kupcy nie wiadomo, ale Edward III dostał w roku 1339 od arcybiskupa 50 000 guldenów. Miał ją odkupić w ciągu 12 miesięcy, ale wojna o panowanie we Francji / początek wojny 100-letniej / była bardzo kosztowna i królowi cały czas brakowało pieniędzy. Dortmundzcy kupcy, którzy na wielką skalę handlowali z Anglią, oddali w roku 1344 koronę Edwardowi.
Na obszarze obecnego państwa niemieckiego zbudowano na przestrzeni wieków ponad 25 tysięcy zamków. Do dzisiaj zachowały się / są pod dachem / około 5 tysięcy z nich, 10 tysięcy to ruiny, reszta to albo ślady po fundamentach lub tylko nazwy w starych kronikach.
Trzy dni / 15-17.01.1362 / szalał wielki sztorm na Morzu Północnym. Zalał wiele terenów dzisiejszych północno-zachodnich Niemiec i zmienił znacznie linię brzegu. Zginęło od 50 do 100 tysięcy osób. To wtedy zniknęło pod wodą bogate miasto portowe Rungholt / w pobliżu wyspy Pellworm/. Jego resztki odnaleziono po raz pierwszy w roku 1880. Legenda głosi, że przy cichej pogodzie słychać dzwony kościoła tej miejscowości, a w nocy z 24 na 25 czerwca miasto pojawia się nad powierzchnią wody
Johannes Gutenberg / ok. 1400-1462 /wydał 20 000 talarów / pożyczonych / na udoskonalanie swojego wynalazku druku i publikację Biblii. Za tę kwotę można było wtedy kupić około 100 miejskich kamienic. Na pierwszym wydaniu zarobił tylko 2000 talarów.
Podobno na przełomie XV i XVI wieku spożycie mięsa w wielu regionach Niemiec wynosiło aż 100 kg rocznie na jednego mieszkańca. Około roku 1800 spadło do 20 kg, dzisiaj zjadają nasi sąsiedzi przeciętnie 60 kg.
Majątek Jakoba Fuggera / 1459-1525/ kupca z Augsburga stanowił w roku jego śmierci wartość 10 procent rocznego produktu narodowego Świętego Cesarstwa Rzymskiego. To tak jakby obecnie jakiś Europejczyk posiadał ponad 500 mld euro.
Ten sam Fugger zbudował w latach 1516-23 pierwsze w Europie osiedle mieszkań socjalnych. Przeznaczył je dla rzemieślników oraz robotników, którzy wpadli w biedę. Warunek – musieli być mieszkańcami Augsburga i katolikami. Roczny czynsz wynosił 1 reńskiego guldena oraz trzy modlitwy dziennie za zbawienie duszy fundatora. Osiedle, kilka razy po pożarach i bombardowaniach przebudowywane, istnieje do dzisiaj. Składa się z 67 domów ze 140 mieszkaniami / każde około 60 m kw./. Zarządza nim fundacja Fuggera. Roczny czynsz to 0,83 euro plus modlitwa w intencji Jakuba.
W roku 1516 wydano w Bawarii obowiązujący właściwie do dzisiaj przepis, że piwo może być warzone tylko z chmielu, jęczmienia i wody. Dodawanie innych składników było surowo zabronione i karane – nawet śmiercią. W przepisie nie wspomniano nic o drożdżach, bo o ich istnieniu wtedy jeszcze nie wiedziano.
W czasie krwawej tzw. „Wojny Chłopskiej” 1523-24 zburzono w południowo-zachodnich Niemczech ponad 1000 zamków i klasztorów. Tylko część klasztorów została potem odbudowana.
W roku 1530 powstała w Aachen firma złotnika Wilhelma Pryma. To najstarsza pozostająca do dzisiaj w rękach jednej rodziny firma w Niemczech. Na początku produkowała wyroby z mosiądzu i miedzi. Dzisiaj wytwarza głównie zatrzaski guzikowe / 15 milionów sztuk dziennie/. W roku 2016 stała na krawędzi bankructwa, ale dzięki pomocy EU została jako „gospodarczy zabytek” uratowana.
W XVI wieku Święte Rzymskie Cesarstwo narodu niemieckiego składało się z 300 niezależnych „państw”, z których 80 miało mniej niż 500 km kw. Kiedy w XVIII wieku ktoś wybrał się w podróż z Kolonii do Królewca, czekało na niego po drodze 80 stacji celnych.
Największe miały prawie 500 metrów długości i 80 metrów szerokości. Takie gigantyczne tratwy spławiano Renem / od Koblencji do Rotterdamu /. Były one grube na 5 pni. Na tratwie znajdowały się domy, obory z krowami, kuchnie, pralnie, duże zapasy piwa. Flisacy mieli wiele przywilejów, m. in. przysługiwał im dziennie deputat 5 litrów cienkiego piwa. Załogę takich gigantów stanowiło 400-500 osób. Z tego ponad 300 zajmowało się sterowaniem kolosa. W XVII wieku dominujący na morzach Holendrzy potrzebowali olbrzymich ilości drewna na budowę statków. Sprowadzali go Renem ze Szwarcwaldu. Sterowanie takim tratwami było bardzo trudne. Dlaczego nie spławiano mniejszych? W XVII i XVIII wieku pomiędzy Koblencją i Rotterdamem było 13 punktów pobierania cła, tyle różnych państewek znajdowało się po drodze. Cło pobierano nie od wielkości, ale od jednostki pływającej. Wraz z budową wzdłuż Renu w roku 1860 kolei żelaznej oraz wzrostem ruchu barek, spławianie tratw przestało być opłacalne. Chociaż ostatnia popłynęła jeszcze w roku 1968, tym razem była jednak ciągnięta przez kilka holowników.
367 lat / rok założenia 1658/ liczy sobie restauracja „Gaststätte Röhrl” w miejscowości Eilsbrunn / okolice Regensburga /. Od „zawsze” jest prowadzona przez jedną rodzinę i nigdy nie był zamknięta. Aż przyszła „Corona”!
W piwnicy ratusza w Bremie, w 1000 litrowej beczce przechowywane jest wino z roku 1653. Nadaje się jeszcze do picia, ale tylko główny kiper i burmistrz Bremy mogą go raz w roku i to w niewielkich ilościach spróbować. Przypomina bardzo mocną maderę. W Würzburgu przechowywanych jest kilka butelek wina z roku 1540. Ostatni raz otworzono jedną z nich w 1961 r. . Podobno wino bardzo dobrze smakowało, ale po kilkunastu minutach, pod wpływem kontaktu z powietrzem zmieniło się w nienadający się do picia ocet.
Elektor Saski August II Mocny z rodu Wettinów w okresie swojego panowania przeznaczył prawie 33 miliony reichstalarów na „przekonanie do siebie” polskiej, litewskiej oraz ruskiej szlachty i zrealizowanie swojego marzenia o królewskiej koronie. Skromnie licząc było to około 1 mld dzisiejszych Euro. Rządzący do roku 1918 w Saksonii ród Wettinów jest właściwie jedynym, który miałby dziś prawa do polskiej korony i litewskiego tytułu wielkiego księcia. W roku 1791 szlachta wybrała władcę Saksonii Fryderyka Augusta I Sprawiedliwegona dziedzicznego króla. Tron już dziedziczny miał objąć po śmierci Stanisława Augusta Poniatowskiego. Fryderyk z obawy przed wciągnięciem Saksonii w wojnę z Prusami, Rosją i Austrią zrezygnował z korony, ale zapis w Konstytucji 3 Maja pozostał. Przez 8 lat / 1807-15/ był on władcą Wielkiego Księstwa Warszawskiego i sojusznikiem Napoleona. To kosztowało go w roku 1815 utratą ponad połowy Saksonii, na rzecz Prus.
„Królem być” do tego uznawanym przez innych, to było także marzenie Fryderyka I elektora brandenburskiego oraz księcia w Prusach. Jako protestant nie mógł liczyć na poparcie papieża i uzyskanie w Rzymie zgody na koronację. Do tego część jego posiadłości leżała w granicach Świętego Cesarstwa Rzymskiego narodu nimieckiego, a w nim nikt poza cesarzem nie mógł być koronowaną głową. Okazja nadarzyła się w roku 1699, wtedy to cesarz Leopold I Habsburg zaangażowany w wojnę o sukcesję w Hiszpanii zgodził się na koronację Fryderyka. Za pozwolenie cesarz otrzymał około 6 milionów reichstalarów i 8 tysięcy żołnierzy na wojnę o hiszpański tron oraz przyrzeczenie, że książęta elektorzy z Brandenburgii podczas wyborów cesarza, zawsze będą popierać kandydata z rodu Habsburgów. Ponadto koronacja musiała się odbyć poza ziemiami należącymi do Cesarstwa. Z tego powodu nie w Berlinie, ale w Królewcu Fryderyk włożył sobie na głowę koronę. Mógł także używać tylko tytułu król w Prusach. W Brandenburgii pozostał nadal księciem elektorem. Oprócz korony zostawił po sobie poddanym 21 milionów talarów długu.
W roku 1709 pojawiła się w Berlinie „Polnische Apotheke”, istniała do roku 1947. W 1899 r. zburzono stary budynek a na jego miejsce powstał nowy. Nad wejściem umieszczono polskiego orła, oraz relief z wizerunkiem księżnej elektorowej Dorothe, która w 1686 r. doprowadziła do powstania w tym miejscu apteki. Po II Wojnie budynek przejęli Rosjanie. W roku 1998 na frontonie domu / Friedrichstr. 144/, w którym kiedyś mieściła się apteka ponownie pojawił się napis „Polnische Apotheke” oraz orzeł. Dlaczego nosiła ona imię „polska” tego nikt nie wie. Pierwszy właściciel pochodził z Królewca.
Około 60 tysięcy listów z tego połowę po niemiecku/ do dzisiaj zachowało się 6 tysięcy / napisała żyjąca w latach 1652-1722 Liselotte von der Pfalz, żona Filipa Orleańskiego brata króla Ludwika XIV. Dzisiaj są one bezcennym źródłem historycznym dotyczącym stosunków panujących na dworze króla „Słońce”. Listy, które sama otrzymała, zostały, jak to były wtedy w zwyczaju po jej śmierci spalone.
W roku 1728 niejaka księżna Anna Karolina Orzelska, jedna z piękniejszych kobiet tamtej epoki poznała w Dreźnie / została mu prawdopodobnie zaprezentowana w stroju Ewy/ przyszłego króla Prus Fryderyka Wielkiego. Podobno była jego jedyną wielką miłością a później korespondencyjną przyjaciółką, z którą dzielił zainteresowania do filozofii, literatury i muzyki. Mimo, że urodziła się w Warszawie nie miała nic wspólnego z Rzeczpospolitą. Należała do grupy nieślubnych potomków króla Augusta II Mocnego. Jej matka była córką handlarza win z Lyonu. Nazwisko Orzelska nadał jej ojciec. Oficjalnie miał on 8 nieślubnych dzieci. W czasach, kiedy żył, krążyła plotka o 354 „bękartach”
Zimą roku 1740 rzeka Ren zamarzła na całej długości. Ostatni raz kilkadziesiąt kilometrów Renu zostało skute lodem w 1963 r.
W XVIII wieku do najlepiej zarabiających robotników należeli malarze porcelany. Zachowała się lista płac z fabryki porcelany z miejscowości Hoechst am Main z roku 1766. Jej dyrektor dostawał miesięcznie 33 guldeny, a malarz kwiatów 35 guldenów. 20 guldenów to była wtedy jedna marka, czyli 234 gramów srebra próby 999.
W latach 1776-1783 władcy różnych państw niemieckich / głównie z Hesji / wynajęli Wielkiej Brytanii 29867 żołnierzy. Wojsko to zostało użyte przez Brytyjczyków przeciwko walczącym o niepodległość Amerykanom. Zapłacili za nich w sumie 9 milionów funtów. Z Ameryki powróciło 17313 mężczyzn. Około 1200 zginęło w walkach, ponad 6500 zmarło w wyniku chorób, pozostali w większości dezerterzy osiedlili się w USA. Każdy z nich dostał od Kongresu 20 hektarów ziemi.
Król Fryderyk Wielki lubił kawę, ale w roku 1781 wprowadził państwowy monopol na ten napój oraz obłożył go wysokimi podatkami. Powód – dramatyczny spadek obrotów pruskich browarów. Nawet chłopi pili chętniej sprowadzaną z zagranicy kawę niż rodzime piwo. Aby przeciwdziałać powstałemu od razu czarnemu rynkowi przemycanej głównie z Hamburga kawy, król powołał 400 osobowy, składający się z żołnierzy weteranów oddział tzw: wąchaczy. Mieli oni bardzo duże uprawnienia, mogli rewidować domy, sklepy a nawet z bliska wąchać kobiety, czy czasem nie piły lub nie mają przy sobie nieoclonej kawy. Jak to zwykle bywa, zakazy na nic się nie zdały, a koszty ścigania kawowych przestępców były wyższe niż dochody z podatków i grzywien. Po śmierci Fryderyka jego następcy zrezygnowali z monopolu.
Po pierwszym rozbiorze / 1772/ Kruszwica znalazła w Królestwie Pruskim i była z 79 mieszkańcami i 11 domami najmniejszym miastem w tym państwie.
Pochodzący z okolica Kassel złotnik i zegarmistrz Jacob Schweppe opracował około roku 1780 metodę wytwarzania wody sodowej. Swój wynalazek opatentował w 1783 r. w Genewie i tam założył pierwszą wytwórnię wody z bąbelkami. Początkowo używano ją do celów leczniczych. 9 lat później otworzył filialę swojej firmy w Londynie. Potem sprzedał 75 procent udziałów i powrócił do Genewy. Firma istnieje do dzisiaj pod nazwą „Soft Drink manufactures Schweppes Ltd. London. Famous since 1783“ i należy pod nazwą Schweppes do najbardziej znanych producentów napojów na świecie.
W Prusach, od 5 marca 1794 roku można było się oficjalnie rozwieść.
Około roku 1800 na obszarze dzisiejszych Niemiec tylko 24 procent powierzchni stanowiły lasy. Obecnie zajmują one jedna trzecią.
27.08.1807, Bawaria jako pierwszy kraj na świecie wprowadziła obowiązkowe szczepienia przeciwko czarnej ospie. Był to zresztą jeden z głównych powodów wybuchu powstania w należącym wtedy do tego kraju Tyrolu. Mieszkańcy Insbrucku, Salzburga itd. obawiali się, że chce się im zaszczepić bawarską duszę.
Karl Friedrich Christian Ludwig Freiherr Drais von Sauerbronn, to pełne nazwisko wynalazcy roweru / 1817 – jeszcze bez łańcucha / a także wielu innych urządzeń. Od jego nazwiska Drais pochodzi nazwa drezyny kolejowej /po niemiecku Draisine /.
Wiosną roku 1822 na łąkach w pobliżu zamku Bothrow / okolice Lubeki / wylądował bocian, w którego szyi tkwiła pochodząca z Afryki strzała. W ten sposób została udowodniona teza o ptasich lotach aż do południowej Afryki. Do tej pory większość przychylała się do teorii, że ptaki chowają się i wpadają w rodzaj zimowego snu lub zamieniają się w myszy.
7.12.1835 roku otwarto pierwszą linię kolejową na Bawarii / w Niemczech/. Liczyła ona 6,2 km i łączyła dwa sąsiadujące ze sobą miasta Norymbergę i Fürth. Od tego czasu pociągi kursowały co godzinę, ale tylko dwa były ciągnięte przez lokomotywę, pozostałe przez konie. Powód – drogi , sprowadzany z Saksonii węgiel. Początkowo przewożono tylko ludzi, od listopada 1836 roku także towary – pierwsze były dwie beczki piwa.
Polakom może wydawać się to dziwne ale w pierwszej połowie XIX wieku część Niemców / jeszcze mniejszość/ uważała że żyje pod zaborami 35 królestw i księstw oraz 4 miast republik. Marzyło się im jedno państwo. W roku 1832 zorganizowano na zamku Hambach / okolice Mannheim / spotkanie organizacji działających na rzecz powstania demokratycznych i republikańskich Niemiec i wyzwolenia się spod dyktatury królów i książąt. Wzięła w nich aktywny udział delegacja polskich organizacji z Paryża, m.in. Towarzystwa Demokratycznego.
Pierwsze na świecie przedszkole powstało w roku 1840 w miejscowości Bad Blankenburg (Turyngia) . Jej założycielem był niemiecki pedagog Friedrich Fröbel. Jego idea – nauka poprzez zabawę, ruch, gry nie spodobała się wszystkim. W roku 1851 w Prusach zakazano tworzenia przedszkoli, miały one być ośrodkami ateizmu i demagogii.
1 marca 1844 król Bawarii Ludwik I podniósł cenę piwa /za 1,5 litra / z 5,5 na 6,5 kreuzerów. O ile wcześniejsze podwyżki cen chleba poddani króla przyjęli bez szemrania, to z powodu piwa doszło w Monachium do zamieszek. Tłumy zaatakowały browary, zniszczyły ich wyposażenie. Wezwane do stłumienia buntu wojsko odmówiło jakichkolwiek akcji przeciwko protestującym. Z tego powodu król cofnął podwyżkę, a w październiku nawet obniżył cenę piwa do 5 kreuzerów.
W roku 1859 zmarł znany pruski/ niemiecki / naukowiec, podróżnik Alexander Humboldt. Był wtedy najbardziej znanym człowiekiem na świecie.
W drugiej połowie XIX wieku ród Sachsen-Coburg-Gotha panował w 5 krajach: Wielkiej Brytanii, Belgii, Kongu, Portugalii i Bułgarii. Obecny król angielski Karol wywodzi się z tego rodu, należy do niego także król belgijski Filip.
W roku 1865 powstała w Berlinie pneumatyczna poczta rurowa. W 1907 r. miała ona już ponad 100 km długości, w 1940 r. prawie 400 km. Jej „zmierzch” przypadł na lata 60te ubiegłego wieku, kiedy to wyparły ją telefony i teleksy.
Premier rządu Prus Bismarck po wygranej przez ten kraj w roku 1866 wojnie z Cesarstwem Austro-Węgier, Królestwem Hanoweru i Księstwem Hesji przejął dochody z majątków władców dwóch ostatnich krajów. Tak powstała „czarna kasa”, z której Bismarck m. in. finansował przychylną mu prasę. Z tej kasy przekupiono także króla Bawarii Ludwika II. W zamian za udział tego kraju w wojnie z Francją /1870-71/ oraz zgodę na powstanie Cesarstwa Niemiec z królem pruskim Wilhelmem I jako cesarzem, otrzymał on 4,72 mln marek w złocie. Większość tych pieniędzy przeznaczył Ludwik na budowę swoich bajecznych zamków. Współcześni mu Bawarczycy zarzucali królowi rozrzutność, dziś tylko zamek Neuschwanstein odwiedza co roku 1,7 mln turystów z całego świata.
Z 4 królestw, 6 wielkich księstw, 13 księstw i 3 wolnych miast republik składało się powstałe w roku 1871 Cesarstwo Niemieckie. Państwo to było oficjalnie związkiem władców /unią personalną/, na którego czele stał cesarz. W tej formie istniało do roku 1918 i do tego czasu mieszkańcy np. Stuttgartu byli poddanymi króla Wirtembergii, a w dalszej kolejności cesarza Niemiec. Do roku 1918 nie było także jednolitej niemieckiej armii. Każde z większych terytoriów miało własne wojsko, którego oficjalnymi wodzami byli poszczególni władcy. Dopiero w przypadku wojny np. wojsko bawarskie składało przysięgę na wierność cesarzowi. W I Wojnie walczyły dywizje pruskie, bawarskie, saksońskie, wirtemberskie. Jedynie naczelne dowództwo było wspólne dla wszystkich. Bawaria utrzymywała do roku 1914 poselstwa w kilku krajach jak Francja, Belgia, Austro-Węgry, Rosja, Szwajcaria i Watykan. To ostatnie przetrwało aż do 1934 r..
Od około roku 1880 na wielu hotelach i pensjonatach szczególnie w nadmorskich kurortach pojawiły się napisy „psy i żydzi nie mają tutaj wstępu”. Ponieważ niemieckie drobnomieszczaństwo za głównego swojego konkurenta i wroga uważało żydów, to nie chciało z nimi spędzać urlopu, który wtedy był symbolem społecznego awansu. Dlatego wiele miejscowości uzdrowiskowych reklamowało się jako „wolne od żydów”.
1.08.1888 wystawiono pierwsze na świecie pozwolenie na prowadzenie samochodu / wozu z motorem /. Otrzymał je Karl Benz i było ono ważne w Mannheim i okolicy. W pozwoleniu urzędnik zaznaczył, że Benz odpowiada za wszystkie szkody spowodowane przez jego pojazd. Od sierpnia 1885, pierwszej udanej jazdy zbudowanego przez Benza samochodu, do roku 1888 on oraz jego żona Berta jeździli zgodnie z zasadami obowiązującymi dla zaprzęgów konnych.
W latach 1870-1914 w kopalniach Zagłębia Ruhry, Saksonii i Górnego Sląska w wypadkach zginęło około … 20 tysięcy górników.
Pierwszy na świecie tramwaj o napędzie elektrycznym pojawił się w Berlinie 16.05.1881.Jeździł z szybkością około 30-40 kmh. Nieprzyzwyczajeni do takiej prędkości Berlińczycy źle znosili widok „uciekających” domów. Dlatego dość szybko zamontowano w oknach tramwajów zasłony.
Napis na opakowaniach „Made in Germany” istnieje od roku 1888. Wprowadzili go Anglicy, aby ratować swój rynek przed zalewem niemieckich wyrobów, które bardzo często były tanimi kopiami brytyjskich produktów. Niemcy /Prusacy/ byli wtedy Chińczykami dzisiejszych czasów. Już w XVIII wieku pruscy szpiedzy gospodarczy byli bardzo aktywni w Wielkiej Brytanii, Francji i Saksonii.
Napis miał umożliwić nabywcom rozróżnienie pomiędzy dobrymi angielskimi produktami a niemiecką „tandetą”. To był jednak spóźniony pomysł. Kiedy około roku 1850 większość wyrobów z różnych niemieckich krajów odbiegała pod względem jakości od tego co wytwarzano w Anglii i Francji, to pod koniec XIX wieku tej różnicy już nie było. Jeszcze przed I Wojną „made in Germany” stało się symbolem dobrej jakości.
Cesarz Wilhelm II / 1859-1941 / panujący w latach 1888-1918, miał „słabość” do mundurów wojskowych. Dziennie zmieniał je od 3 do 5 razy. W większości były to mundury jednostek / marynarki i sił lądowych także z Rosji czy Anglii /, których był honorowym dowódcą. Dopiero po abdykacji / listopad 1918 / i ucieczce do Holandii minęło mu zamiłowania do wojska. Wtedy przerzucił się na cięcie drzewa.
BFC Germania Berlin to najstarszy klub piłkarski w Niemczech. Powstał w roku 1888, a w 1890 wygrał pierwsze jeszcze nieoficjalne mistrzostwo Niemiec. Dzisiaj gra w 8 lidze.
Marie zu Sayn-Wittgenstein / żona późniejszego kanclerza Cesarstwa Niemieckiego Chlodwiga Schillingsfurst zu Hohenlohe/ odziedziczyła w roku 1889 dobra Radziwiłów na Białorusi, w sumie jakieś 18 000 km kwadratowych. To tak jakby ktoś dzisiaj posiadał województwo łódzkie. Marie była wnuczką ordynata Dominika Hieronima Radziwiłła, który zmarł w roku 1813 w wyniku ran odniesionych w bitwie pod Hanau. Ponieważ car Aleksander III zakazał cudzoziemcom posiadania majątków ziemskich w Rosji, Marie musiała je szybko i po zaniżonej cenie sprzedać. Kiedy się jednak weźmie pod uwagę fakt, że po roku 1917 / rewolucji bolszewickiej / nie byłyby one nic warte, zrobiła dobry interes.
W latach 90tych XIX wieku podłączenie do sieci elektrycznej kosztowało w cesarstwie 250 marek, licznik 15-20 marek, kilowatogodzina 80 fenigów, za wynajęcie żarówki płaciło się 6 marek za rok. Robotnicy zarabiali wtedy 20-40 fenigów na godzinę.
Ostatnia epidemia cholery w Niemczech miała miejsce w roku 1892 w Hamburgu. Miasto pobierało wodę pitną bezpośrednio / bez filtrów / z Łaby i jedno z ujęć zostało zakażone fekaliami i bakteriami cholery. Zaraziło się 16956 osób z tego 8605 zmarło. Rok później Hamburg miało już filtry. Następnie zbudowano pierwszą w Niemczech spalarnię śmieci, wyburzono lub przebudowano setki starych niemających połączenia z miejską kanalizację domów.
Do roku 1893 na terenie Cesarstwa obowiązywało kilka czasów. Różnica między zegarami w Monachium i Berlinie wynosiła 7 minut, w Stuttgarcie 23 minuty.
Po ośmiu latach budowy, w roku 1895 oddano do użytku kanał łączący Bałtyk i Morze Północne. Jego długość 98,26 km. Właściwie do dzisiaj jest to jedyna tego typu budowa na świecie, której planowane koszty nie przekroczyły rzeczywistych / wtedy 158 milionów reichsmarek /. Z kanału mogą korzystać jednostki pływające o wielkości do 40 tysięcy BRT. Rocznie przepływa nim od 29000 do 33000 statków, przewożących około 100 milionów ton towarów
W roku 1900 większość dużych domów towarowych /80 procent/ w Cesarstwie znajdowała się w rękach niemieckich żydów.
4 września 1901 w tzw. Nowym Pałacu w Poczdamie książę Czung / ojciec ostatniego cesarza Chin Puyi/ musiał prosić o wybaczenia i przeprosić cesarza Wilhelma II za zamordowanie podczas „powstania Bokserów” niemieckiego posła w Pekinie Clemensa von Kettelera. Początkowo miał to uczynić na klęczkach, co byłoby dla członka rodziny panującej w Chinach niebywałym upokorzeniem. Po długich negocjacjach stronach niemiecka odstąpiła od tego warunku.
Niemieckie pismo „Die Woche” / Tydzień / opublikowała w roku 1903 serię artykułów o sufrażystkach i emancypacji kobiet. W jednym z nich padło stwierdzenie, że „jak tak dalej pójdzie to za jakieś 100 lat kobieta zostanie kanclerzem”. Angela Merkel objęła ten urząd w roku 2005.
31.05.1903 VfB Lipsk został pierwszym oficjalnym mistrzem Niemiec w piłce nożnej. W finałowym spotkaniu rozegranym na polu do musztry w Hamburgu
jedenastka z Lipska pokonała 7:2/1:1/ zespół DFC Prag. Rywal był przedstawicielem niemieckich drużyn z Pragi, które należały do związku piłkarskiego Austro-Węgier ale mogły występować w mistrzostwach Cesarstwa Niemiec. Pierwszy finał oglądało, według różnych relacji między 500 i 2000 widzów, którzy musieli zapłacić z wstęp. Spotkanie rozpoczęło się z 45 minutowym opóźnieniem, ponieważ organizatorzy zapomnieli o … piłce.
Około roku 1905 podróż koleją z Berlina do Władywostoku kosztowała między 350 i 750 reichsmarek.
250 tysięcy marek wydał w roku 1907 podczas zakupów w słynnym berlińskim domu handlowym KaDeWe król Siamu / dzisiejsza Tajlandia / Rama V.
W roku 1907 w wyborach do Reichstagu kandydaci mniejszości polskiej w Cesarstwie zdobyli 20 miejsc w parlamencie /5,1 procent/. Około 3,1 mln / 5,1 procenta/ mieszkańców tego kraju podawało za swój pierwszy język – polski.
Niejaki Josef Friedrich Schmidt wymyślił w roku 1908 grę pod nazwą „Człowieku nie irytuj się” lub „Chińczyk”. Założona przez niego w Monachium firma Schmidt Spiele istnieje do dzisiaj. Oblicza się że w ciągu ostatnich 112 lat sprzedano 90 milionów egzemplarzy „Chińczyka”
Do roku 1918 najwyższą „niemiecką” górą było Kilimandżaro / 5885 m /. W latach 1902-1964 nosiła ona także nazwę Kaiser Wilhelm Spitze. Kilimandżaro leży w Tanzanii, która od 1885 do 1918 r. była kolonią Cesarstwa Niemiec.
„Tupu Sili” to jeden z kilkudziesięciu tytułów jakie „nosił” cesarz Wilhelm II. Oznaczał on najwyższego władcę wysp Samoa. W latach 1900-1919 / de facto do roku 1914 / należały one do cesarstwa. Były do jedyna niemiecka kolonia do której nie dopłacano.
„Urodził” się w roku 1902 i początkowo nosił imię Bär55PB czyli niedźwiedź 55 cm wysoki, pluszowy, ruchomy. Już w roku 1907 otrzymał ponad milion „braci”. Taka była niebywała kariera niedźwiadka niemieckiej firmy Steiff. Od roku 1903 nazywa się on Teddy, to imię otrzymał podobno po prezydencie USA Teodore Roosvelt, który podczas polowania w 1902 r. nie chciał strzelać do związanego niedźwiedzia. Najstarszy, do dzisiaj „żyjący”niedźwiadek Steiff ujrzał świat w 1904 r. i został w roku 2002 sprzedany za 97 tysięcy euro.
5.08.1908 silny wiatr porwał zakotwiczony Zeppelin L4. W wyniku zderzania z drzewami statek zapalił się i został kompletnie zniszczony. Działo się to na oczach ponad 40 tysięcy widzów, którzy czekali na lot mierzącego 136 metry „cygara”. Dla Grafa von Zeppelin oznaczało to właściwie bankructwo i koniec marzeń o lotach. Aby go uratować, zorganizowano społeczną zbiórkę pieniędzy – przyniosła ona 6,25 milionów marek w złocie, czyli około 56 milionów dzisiejszych euro. Powłoka budowanych wtedy Zeppelinów składała się z kilku warstw wykonanych z zewnętrznej ścianki krowich jelit, głównie ślepej kiszki. Na jeden potrzeba było jelit z 700 tysięcy krów.
W roku 1910 co dziesiąty mieszkaniec cesarstwa wyjechał na letni lub zimowy urlop.
Ostatni konny pocztylion zniknął z dróg Niemiec w roku 1912.
W 1913 r. w Cesarstwie Niemieckim 200 restauracji oferowało dania tylko dla wegetarianów.
Maciej Ignacy Przecław Mielżyński był nie tylko posłem do Reichstagu, dowódcą III Powstania na Górnym Śląsku w roku 1921, prawnikiem i malarzem, właścicielem majątku ziemskiego czy ojcem chrzestnym Bernharda zur Lippe-Biesterfeld, późniejszego księcia małżonka królowej holenderskiej Juliany, ale także mordercą. 21.12.1913 roku zastrzelił on swoją żonę Felicję z Potockich i jej rzekomego kochanka hrabiego Alfreda Miączyńskiego. W styczniu 1914 roku musiał złożyć mandat poselski do Reichstagu. Ostatecznie sąd go uniewinnił, ponieważ jak napisano w wyroku „działał w obronie własnego honoru”.
Tuż przed wybuchem I Wojny Światowej było w Niemczech 817 mężczyzn mających patent pilota samolotu.
W roku 1914 na obszarze Zagłębia Ruhry mieszkało około pół miliona osób mówiących „po polsku” – około 350 tysięcy katolików i 150 tysięcy ewangelików – głównie Mazurów z Prus Wschodnich.
Między latami 1875 i 1915 Cesarstwo wybudowało w swoich koloniach w Afryce i na Pacyfiku 5500 km linii kolejowych / wąsko- i szerokotorowych /.
Czyli co czternasty kilometr niemieckich linii znajdował się wtedy, poza tym krajem.
6 sierpnia 1914 o 3 godzinie rano niemiecki Zeppelin Z VI zrzucił bomby na belgijskie miasto Liege. W wyniku pierwszego w historii nalotu zeppelina zginęło 9 cywilistów. Pierwsze naloty samolotów miały miejsce trzy lata wcześniej podczas agresji Włoch na Turcję / wojna o Libię /
2 maja 1915 popełniła samobójstwo Clara Immerwahr. Była pierwszym w Cesarstwie doktorem chemii. Powód jej czynu – jej mąż Fritz Haber, późniejszy laureat nagrody Nobla za rok 1918, był odpowiedzialny za stworzenie i użycie gazów bojowych, nadzorował także pierwszy gazowy atak pod Ypern 22.04.1915. Jego żona nie mogła się z tym pogodzić i się zastrzeliła. Fritz Haber był niemieckim Żydem, który w roku 1933 wyjechał / uciekł /do Anglii.
Niemcy dopiero od stycznia 1916 roku zaczęli wymieniać i to powoli skórzane Pickelhauby na stalowe hełmy.
Czas letni zawdzięczamy I Wojnie Światowej. Jako pierwsze wprowadziło go 30 kwietnia 1916 roku Cesarstwo Niemieckie. Miał on zaoszczędzić zużycie energii. Także wtedy weszły w modę zegarki na rękę. Wyciąganie zegarka z kieszeni mundury trwało zbyt długo i czasami kosztowało oficerów życie.
Także w roku 1916 wyprodukowano w Berlinie pierwsze gumowe kondomy bez szwu. Ich twórcą i producentem był urodzony w roku 1883 w Koninie żyd Julius Fromm. Ponieważ podczas I Wojny w wojskowych burdelach zabroniony był tzw „niezabezpieczony seks” produkt Fromma znalazł w armii cesarstwa wielkiego odbiorcę. W latach dwudziestych fabryki Fromma produkowały do 26 milionów sztuk rocznie. Po przejęciu władzy przez Hitlera, Frommowi udało się przetrwać do roku 1937. Potem postanowił swoją firmę za w przeliczeniu 100 milionów euro sprzedać, na to jednnak naziści się nie zgodzili i ostatecznie w ramach aryzacji przemysłu III Rzeszy zmuszono Fromma do sprzedaży z około 1,3 miliona Euro. Nabywczynią była chrzestna Hermana Goeringa Elisabeth Edle von Epenstein-Mauternburg, która zrewanżowała się chrześniakowi darowizną dwu zamków. Julius Fromm zmarł tuż po wojnie w Londynie. Spadkobiercom
nie udało się odzyskać znajdujących się na terenie sowieckiej strefy okupacyjnej fabryk. W roku 1948 jeden z synów Fromma odkupił od kuzyna Goeringa prawa do marki i sprzedał licencją firmie chemicznej z Bremy. Ta do roku 1967 produkowała „Frommy”.
W czasie I Wojny Światowej w londyńskiej Tower stracono 11 niemieckich szpiegów.
Pierwszy kanclerz BRD Konrad Adenauer /1876-1967 / był nie tylko znakomitym politykiem i mężem stanu, ale także wynalazcą. Jego dwa pomysły zostały nawet opatentowane. W czasie I Wojny Światowej /do roku 1917/ pełnił on funkcję zastępcy nadburmistrza Kolonii odpowiedzialnego za zaopatrzenie miasta w żywność. Wtedy Adenauer / wnuk mistrza piekarskiego/ opracował receptę taniego chleba z mąki jęczmiennej, kukurydzianej, ryżowej i otrąb. Chleb ten sprzedawano poza systemem kartkowym. Pomimo, że kolończycy nazywali go „karmą dla zwierząt” ratował on ich przed głodem. Przepis został opatentowany w roku 1915 w Niemczech i w 1917 w Austro-Węgrzech. W trochę zmienionej postaci jest on pieczony także dzisiaj i sprzedawany jako chleb Adenauera. W roku 1918 Anglicy opatentowali także inny jego pomysł – kiełbasę sojową. Na swoim koncie miał on m. in.: czajnik elektryczny, system nawadniania ogrodu a także środek chemiczny do walki z chwastami.
W sierpniu 1918 starszy szeregowy Adolf Hitler został odznaczony Krzyżem Żelaznym I klasy. To wysokie odznaczenie dość rzadko otrzymywali zwykli żołnierze. Za co go dostał Hitler nie za bardzo wiadomo. Spędził on tylko 10 dni na pierwszej linii frontu a potem był żołnierzem łącznikowym. Wnioskodawcą był porucznik Hugo Gutmann, niemiecki Żyd.
W okresie III Rzeszy dzieci uczyły się w szkole, że Hitler sam uzbrojony tylko w pistolet wziął do niewoli 12 żołnierzy przeciwnika. Wódz zawłaszczył sobie wyczyn właśnie Guttmanna, któremu w roku 1938 udało się uciec z Niemiec. Hitler nosił krzyż do końca życia.
Wojna to kosztowna rzecz. Cesarstwo Niemieckie zadłużyło się między rokiem 1914 i 1918 u swoich obywateli, banków i firm na niebotyczną wtedy sumę 184 miliardów marek. Kto tuż po wojnie sprzedał wystawione przez państwo w czasie wojny obligacje, dostał mniej więcej 25 procent tego co pożyczył. Jednak większość / 60 procent wierzycieli/ wolała poczekać na lepsze czasy i straciła wszystko w okresie hiperinflacji w roku 1923.
W czasie I Wojny Cesarstwo Niemieckie wyprodukowało prawie 48 tysięcy
samolotów.
30 tysięcy psów „służyło” w okresie I Wojny w szeregach armii. Tylko 10 procent z nich przeżyło. Wykorzystywano je głównie w łączności oraz przy poszukiwaniu zasypanych lub rannych żołnierzy.
Dawne
Pierwsze Konzentrationslager w Niemczech powstały w latach 1920/21 w Ingolstadt, Cottbus i Stargard / Stargard dawny Szczeciński /. Przeznaczone je głównie dla pochodzących z terenów dawnego Cesarstwa Rosyjskiego żydów, którzy nielegalnie przebywali w Niemczech. Podobno było ich 160 tysięcy. Z tych obozów mieli oni być wysiedleni zagranicę. Nikt specjalnie ani w Niemczech, ani w Europie, ani nawet wśród niemieckich żydów, nie protestował przeciwko zamykaniu ludzi w obozach. Według propagandy zagrażali oni stabilności rynku pracy oraz sporo państwo kosztowali. Tak naprawdę utrzymywały ich różne charytatywne, żydowskie organizacje. Obozy zamknięto w roku 1923.
Podczas I Wojny Światowej w zakładach koncernu BASF w miejscowości Oppau dokonywano syntezy amoniaku, w wyniku której produkowano silny materiał wybuchowy. Po wojnie zmieniono proporcje mieszanki i tak powstał bardzo dobry nawóz sztuczny dla rolnictwa. Ponieważ był on twardy jak kamień, kruszono go dynamitem. Podczas jednej z takich akcji w dniu 21 września 1921 doszło do wybuchu hali magazynowej, gdzie przechowywano 4500 ton tego związku. Eksplozja miała siłę 2 kiloton TNT / bomba atomowa w Hiroszimie – 12 kiloton TNT/. Zginęło 561 osób, ponad 2 tysiące zostało rannych. Miasteczko Oppau zostało zniszczone w 90 procentach, w Heidelbergu / 25 km od miejsca katastrofy /podmuch spowodował zerwanie setek dachów, wyrzucił także kilka wagonów tramwajowych z szyn. Huk wybuchu było słychać w odległym o 300 km Monachium. Jaka była przyczyna katastrofy – tego z braku świadków nigdy nie ustalono. Prawdopodobnie nie dotrzymano proporcji mieszanki.
W roku 1922 nie wyłoniono mistrza Niemiec w piłce nożnej. W meczu finałowym, w którym wystąpiły zespoły Norymbergi i Hamburga padł remis 1:1, a w powtórzonym spotkaniu, w dogrywce przerwano je przy stanie 2:2. Sędzia usunął dwóch zawodników z Norymbergi, a dwóch innych piłkarzy tej drużyny odniosło kontuzje i musiało zejść z boiska. Zmiany były wtedy zabronione. A w siedmiu drużyna z Norymbergi według obowiązujących do dzisiaj przepisów nie mogła dalej grać. Najpierw związek przyznał tytuł drużynie z Hamburga. Ta jednak, do dzisiaj nie wiadomo dlaczego, zrezygnowała z mistrzostwa.
3 listopada 1921 znaczek na list kosztował 0,6 marki, dokładnie dwa lata później 1 000 000 000 marek. We wrześniu, październiku i początku listopada roku 1923 mieli Niemcy super hiperinflację na poziomie do 32 500 procent miesięcznie. To wtedy pracujący, aby odebrać swoją tygodniową wypłatę przyjeżdżali taczkami lub przynosili wielkie kosze. Zdarzało się, że złodzieje nie kradli pieniędzy tylko kosze, w których je niesiono. W obiegu były banknoty o nominale 100 bilionów oraz monety o nominale 1 biliona. Te ostatnie nie zostały nigdy wprowadzone do obiegu, sprzedawano je później jako
pamiątki. 15 listopada 1923 wprowadzono w Niemczech. tzw. Rentenmarkę, która miała wartość 1 biliona starych marek.
9 stycznia 1927 roku zmarł w Bayreuth /Niemcy / w wieku 71 lat niejaki Houston Stewart Chamberlain. Wywodził się z angielskiej arystokracji. Mieszkał we Francji, Austrii a od 1909 w Niemczech. Dzisiaj to postać trochę zapomniana, ale w swoim czasie był jednym z najbardziej czytanych autorów końca przełomu XIX i XX wieku. Jego wydane w roku 1898 „Podstawy XIX wieku” zajmujące się głównie teorią ras, miały wielki wpływ na Hitlera i Alfreda Rosenberga, znalazły też uznanie u cesarza Wilhelma II, Winstona Churchilla, znakomitego angielskiego pisarza Herberta Lawrence czy późniejszego pacyfisty, filozofa, budowniczego szpitali w Afryce Alberta Schweitzera. Chamberlain, który nie był spokrewniony z późniejszym brytyjskim premierem Nevillem Chamberlainem, już w roku 1923 został wielkim zwolennikiem Hitlera.
W latach 1923-32 wyemigrowało do Rzeszy kilkaset tysięcy Niemców mieszkających na terenie II Rzeczpospolitej. Powód: prowadzona przez polskie rządy kampania „repolonizacji” kraju. Składały się na nią wywłaszczenia, zwolnienia z pracy, zamykanie niemieckich szkół itp. Rządy Republiki Weimarskiej starały się przeciwdziałać temu procesowi. Miał bowiem ciągle nadzieję na odzyskanie Pomorza, Wielkopolski i Górnego Sląska i mieszkający tam Niemcy byli najlepszym dowodem na poparcie ich roszczeń.
4 lata / 1924-1928 / budował Hans Swoboda model katedry w Kolonii /2,7 m metra wysoki/. Zużył na niego około 2 500 000 zapałek / otrzymał je od producentów/. Na początku lat 30tych miniatura katedry była wystawiana w USA. Z zarobionych pieniędzy Swoboda sfinansował studia. W grudniu 1933 roku zrobił sobie przy niej zdjęcie Adolf Hitler. Potem model gdzieś zniknął. Odnaleziono go dopiero w roku 2014 / 9 lat po śmierci twórcy / w Austrii.
W latach 1929-32 powstała pierwsza niemiecka autostrada / 18 km / łącząca Kolonię z Bonn. Otworzył ją pomysłodawca nadburmistrz Kolonii Konrad Adenauer. Podobna czteropasmowa droga istniała już od roku 1921 pod Berlinem /tzw. AVUS/ ale była ona płatna i używana prawie wyłącznie do wyścigów samochodowych i jazd testujących auta. Kiedy w roku 1933 naziści przejęli władzę a w wódz rzucił ideę budowy autostrad, przeniesiono drogę Adenauera z kategorii autostrad do kategorii dróg krajowych. Nikt nie mógł być „lepszy” od Hitlera.
W marcu 1929 Duce czyli Benito Mussolini zażądał od Niemiec spłaty reparacji za I Wojnę.
Adolf Hitler „zarabiał” w 1929 r. w przeliczeniu 5 tysięcy euro miesięcznie, w roku 1932 już 15 tysięcy, za rok 1933 urząd finansowy w Monachium naliczył mu zaległe podatki w wysokości ponad 1,6 miliona Euro. Führer ich nie zapłacił bo go z nich zwolniono. Tylko w roku 1933 sprzedał on ponad 900 tysięcy egzemplarzy „Mein Kampf” w cenie dzisiejszych 50 euro za książkę. 10 procent z tego trafiło bezpośrednio do „autora”. Do roku 1945 łączny nakład „Mojej walki” wyniósł około 12 milionów egzemplarzy.
W listopadzie 1932 roku Komunistyczna Partia Niemiec KPD liczyła 330 tysięcy członków i miała 100 miejsc w Reichstagu, tylko 11 procent było robotnikami.
Pomiędzy styczniem i kwietniem 1933 liczba osób należących do NSDAP wzrosła z 850 tysięcy do 2,5 miliona. Partia nie nadążała z wydawaniem legitymacji. Z tego powodu od 2 maja 1933 do połowy roku 1937 obowiązywał, dość często łamany, zakaz przyjmowania nowych członków do NSDAP. Znaleziona w roku 1945 kartoteka personalna NSDAP zawierała dane 8 milionów osób.
W roku 1933 powstała w Nowym Jorku organizacja Non-Sectarian Anti-Nazi League to Champion Human Rights, która nawoływała poprzez radio i ogłoszenia prasowe do bojkotu towarów pochodzących z III Rzeszy. W dokumentach ministerstwa gospodarki III Rzeszy z roku 1938 można przeczytać, że bojkot szczególnie w USA, Anglii, Holandii i RPA był dość skuteczny.
31 października 1933 naziści zapoczątkowali akcję „ jeden niedzielny obiad w miesiącu daniem jednogarnkowym” po niemiecku „Eintopfsonntag”. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze, według obliczeń około 0,5 reichsmarki na rodzinę, były przeznaczone na pomoc zimową dla najbiedniejszych. W wyznaczoną niedzielę szefowie tzw. komitetów blokowych, chodzili od mieszkania do mieszkania i zbierali pieniądze. Miało to według nazistów umocnić tzw. obywatelską wspólnotę.
Jednymi z największych zwolenników NSDAP byli lekarze, już w roku 1933, 45 procent z nich należało do tej partii.
Od roku 1935 niemieccy chłopi aby móc prowadzić gospodarstwo musieli przedstawić „drzewo rodowe”, z którego wynikałoby, że od 1800 r. nie było wśród ich przodków żydów. Dla wyższych oficerów SS obowiązywał rok 1750.
Po tym jak pokojową nagrodę Nobla / w roku 1936, ale za rok 1935/ otrzymał znany niemiecki pisarz, dziennikarz, przeciwnik nazistów i więzień obozu koncentracyjnego Carl von Ossietzky, Hitler zabronił obywatelom III Rzeszy przyjmowania Nobla. Z tego powodu znakomity niemiecki patolog i bakteriolog, jeden z twórców skutecznych antybiotyków Gerhard Domagk nie pojawił się w roku 1939 w Sztokholmie po odbiór nagrody w dziedzinie medycyny. Trafił nawet do więzienia, ponieważ podziękował komitetowi za jej przyznanie. Medal i dyplom otrzymał z rąk króla Szwecji opiero 8 lat później. Nie dostał za to należących do nagrody pieniędzy. Zgodnie z regulaminem muszą być one odebrane w ciągu 12 miesięcy od momentu przyznania Nobla. Także chemicy Richard Kuhn / za rok 1938 / i Adolf Butenandt / za rok 1939 / odebrali medale dopiero wlatach 1948-49.
Od roku 1936 każda para nowożeńców otrzymywała od państwa jako ślubny podarunek oprawione w skórę pisarskie „arcydzieło” Hitlera „Mein Kampf„.
Ustawy norymberskie z roku 1935 roku pozbawiły prawie wszystkich praw mieszkających na terenie Niemiec około 0,5 miliona żydów. Także znacznie je ograniczyły dla 150 tysiący tzw pół-żydów / dwie osoby z pokolenia dziadków były żydami/ lub ćwierć-żydów / jedna osoba z pokolenia dziadków była żydem/. Jedyną szansą dla „mieszańców” na uznanie ich za osoby o „czystej krwi” i „pełnowartościowych obywateli” III Rzeszy była decyzja wodza Adolfa Hitlera. Z tego „prawa” skorzystał on nie więcej niż 400 razy. Najczęściej dotyczyły one żołnierzy-mieszańców, którzy odznaczyli się podczas walk.
07.08.1936, na Poststadion w Berlinie, podczas igrzysk olimpijskich, w obecności 55 tysięcy widzów w tym Adolfa Hitlera, reprezentacja III Rzeszy w piłce nożnej przegrała 0:2 z Norwegią i odpadła z turnieju. Jeszcze tego samego dnia niemiecki trener Nerz stracił pracę. Był to pierwszy i ostatni mecz piłkarski, który oglądał Führer. Zresztą on w ogóle nie lubił „przegranych”. Z tego powodu w czasie II Wojny Światowej nigdy nie odwiedził rannych żołnierzy leżących w szpitalach.
W październiku 1936 Hitler zmienił sposób wykonywania kary śmierci w Niemczech: gilotyna zastąpiła ścięcie toporem. W czasie wojny powrócono do topora i szubienicy.
Jeszcze na początku 1937 roku 6 ministrów w rządzie Hitlera nie należało do NSDAP. 30 stycznia, z okazji 4 rocznicy przejęcia władzy wódz wręczył im złote odznaki NSDAP, co oznaczała automatyczne przyjęcie w szeregi tej partii. Podczas tej ceremonii minister poczty i transportu Paul von Eltz-Rübenach, powiedział Hitlerowi, że może przyjąć to odznaczenie tylko wtedy kiedy partia zmieni swój stosunek do kościoła katolickiego. Obrażony Hitler opuścił bez słowa ceremonię. Dwa dni później minister musiał złożyć rezygnację i był od tej pory do śmierci / 1942 / po czujną kontrolą Gestapo. Jego żona, która urodziła 6 dzieci odmówiła przyjęcia „ Krzyża dla matek”. Mimo to, wywodzący się z jednego z najstarszych arystokratycznych rodów w Nadrenii Paul von Eltz-Rübenach, nie jest dzisiaj popularną w Niemczech postacią. W roku 1933 należał do tych, którzy usuwali żydów z ministerstw, a 2 lata później był za wprowadzeniem ustaw norymberskich.
17 października 1937 roku doszło do ostatniego w Niemczech pojedynku. Znany nie tylko w III Rzeszy korespondent wojenny Roland Strunk wyzwał do duelu na pistolety Horsta Krutschinę adiutanta szefa Hitlerjugend von Schiracha. Krutschina miał podobno romans z żoną Strunka. Ranny w pojedynku Strunk zmarł w szpitalu. Po tym wydarzeniu Hitler zabronił
pojedynków, a „zwycięzca” został wyrzucony z Hitlerjugend i NSDAP.
W roku 1938 w miejscowości Obersalzberg / Bawaria / oficjalnie były zameldowane tylko 3 osoby: Adolf Hitler, Hermann Goring i Martin Bormann. Domy „starych” mieszkańców wykupiono i zburzono. Po II Wojnie, do roku 1996 stacjonowały tam wojska USA. Dzisiaj jest to turystyczna miejscowość ale bez stałych mieszkańców.
Pociąg o nazwie „Latający Ślązak” jechał w roku 1938 z Berlina do Wrocławia 2 godziny 40 minut. Dziś jego następca potrzebuje 90 minut więcej na pokonanie tej samej trasy.
Podczas tak zwanej „kryształowej nocy” z 9 na 10 listopada 1938 naziści i ich zwolennicy spalili lub zburzyli prawie 1400 synagog i bożnic .
15 i 16 marca 1939 odbyła się w Disseldorfie konferencja przedstawicieli kół gospodarczych Wielkiej Brytanii i III Rzeszy, na której podpisano 12 punktową umowę o współpracy niemieckiego i brytyjskiego przemysłu. Pierwszym jej elementem miał być wspólny kartel węglowy. Zajęcie przez III Rzeszę Czech spowodowało, że umowa nie weszła w życie.
11 maja 1939 naziści wypuścili na wolność Louisa Nathaniela Rothschilda, austriackiego bankiera, przemysłowca, mecenasa sztuki. Po 14 miesiącach więzienia / w kompletnej izolacji, w ciszy i ciemności/ oraz „rozmów” z Gestapo przepisał on cały swój znajdujący się w Austrii majątek III Rzeszy. Mógł za to wyjechać z Rzeszy. Po wojnie udało mu się odzyskać tylko niewielką część tego co posiadał. Kolekcję dzieł sztuki przejęło państwo austriackie i dopiero w roku 1998 oddano ją spadkobiercom. Przy czym ab mogli ją wywieźć z Austrii musieli oni kilkanaście wybranych obrazów pozostawić w tym kraju jako rodzaj opłaty celnej..
Od maja do końca sierpnia 1939 powstała w II oddziale SD w Berlinie książka pod tytułem „Sonderfahndungsbuch Polen” zawierająca nazwiska około 61 tysięcy obywateli Polski, których po wkroczeniu Wehrmachtu należało aresztować lub od razu rozstrzelać. W okresie od września do grudnia 1939 na terenie okupowanej przez III Rzeszę części Polski rozstrzelano około 70 tysięcy obywateli II Rzeczpospolitej, głównie na Pomorzu i w Wielkopolsce. Ilu zginęło w tym czasie pod sowiecką okupacją tego nie wiadomo.
Tysiącletnia III Rzesza nie trwała do roku 1945, ale do 10 czerwca 1939, kiedy Hitler wystosował do ministerstw tajne pismo, w którym zakazał używania tej nazwy. Wielkoniemiecka Rzesza lub tylko Rzesza to były preferowane przez niego nazwy kraju. Powód zmiany, trójka zbytnio kojarzyła się z faktem, że po niej może przyjść IV Rzesza.
28.08.1939 na terenie „Wielkich Niemiec” wprowadzona karty żywnościowe i bony na benzynę. W roku 1939 przysługiwało mieszkańcom miast tygodniowo 2400 g chleba, 500 g mięsa i 270 g tłuszczu, w 1944 r. – 2225 g chleba, 250 g mięsa i 218 g tłuszczu. W czasie wojny wprowadzono kartki na praktycznie wszystkie artykuły żywnościowe. Nie tyle zbliżająca się wojna ale katastrofalna sytuacja ekonomiczna nazistowskich Niemiec /olbrzymia nadwyżka popytu nad podażą, zadłużenie państwa/ była powodem racjonowania żywności w roku 1939. System kartkowy był niezwykle podobny do tego co nam w latach 80tych ubiegłego wieku zafundował PRL. Hitler zaatakował II Rzeczpospolitą po żniwach ale przed wykopkami kartofli. Zajęcie zachodniej Polski miały go m.in. uratować przed problemami z zaopatrzeniem w żywność. Przed rokiem 1918 Pomorze i Wielkopolska żywiły dzisiejsze wschodnie Niemcy.
O 800 tysięcy hektarów zmniejszył się w latach 1933-39 areał ziemi uprawnej w Niemczech. Powód – budowa autostrad oraz umocnień obronnych, m. in. tzw „Wału zachodniego”. Zajmował on powierzchnię 120 tysięcy ha. Z tego powodu plus braku nawozów sztucznych produkcja zbóż w roku 1939 były niższa niż w roku 1913 / bez terenów przyznanych w latach 1918-22 Polsce /
Mimo, że Kampania Wrześniowa trwała dla Wehrmachtu tylko 36 dni, to biorące w niej udział dywizje straciły od 30 do 50 procent pojazdów / samochodów, ciężarówek, czołgów./, Luftwaffe około 20 procent samolotów, zużyto prawie całą amunicję oraz zapasy paliwa i żywności.
Między grudniem 1939 i kwietniem 1941 „powróciło” do III Rzeszy około 650 tysięcy Niemców zamieszkujących tereny zajęte zgodnie z Paktem Ribbentrop – Mołotow przez Sowietów / Estonię, Łotwą, Litwę, Wołyń, okolice Lwowa itd. / oraz należący do Włoch Południowy Tyrol. Hitler obiecywał im wielkie gospodarstwa, obszerne domy, dobrobyt. W większości skierowano ich do Wielkopolski i na Pomorze, na miejsce wypędzonych do Generalnej Guberni Polaków i Żydów. Byli częścią nazistowskiego planu przekształcenie tych ziem, w jak to się wyraził gauleiter Warthegau Arthur Greiser w kraj jasnowłosych Aryjczyków.
Na wojnę z Francją / 1940 / Wehrmacht zamówił 35 milionów tabletek o nazwie Pervitin, które w swoim składzie chemicznym są bardzo podobno do crystal meth. Każdy żołnierz miał w tornistrze przynajmniej kilka pastylek, po zażyciu których nie czuł zmęczenia ani bólu, nie musiał spać itp. Środek trafił na rynek w roku 1938, miał pomóc zestresowanym paniom domu w wypełnieniu ich wszystkich obowiązków. Podczas wojny z Polską Pervitin zażywało prywatnie wielu niemieckich żołnierzy i efekty były z punktu widzenia dowództwa Wehrmachtu znakomite. Jednak w roku 1941 zakazano jego używania w wojsku. Skutki uboczne jak depresje, omdlenia, halucynacje i uzależnienie się setek tysięcy żołnierzy od tego narkotyku. spowodowały, że oficjalnie można go było dostać tylko na receptę. Nie obowiązywało to tylko Hitlera, który od roku 1942 do swojej śmierci miał zażywać po kilka tabletek Pervitin dziennie. Po wojnie środek ten miały na wyposażeniu prawie wszystkie armie.
26 maja 1940 zmarł w wyniku odniesionych w czasie walk we Francji ran wnuk cesarza Wilhelma II, książę w Prusach Wilhelm. W jego „prywatnym” pogrzebie w Poczdamie uczestniczyło 50 tysięcy osób. Ta popularność zaniepokoiło Hitlera, dlatego wydał rozkaz, który zabraniał członkom panujących do roku 1918 rodów, udział w walkach na froncie. Dla większej pewności 19 maja 1943 nakazał ich zwolnić z Wehrmachtu.
45 reichsmarek tyle wynosił w czasie wojny miesięczny żołd szeregowego Wehrmachtu. Do tego dochodziły: nocleg, pełne wyżywienie, bezpłatny przejazd kolejami oraz finansowa pomoc dla żon. Niemieccy żołnierze dostawali dwa razy więcej niż Amerykanie.
14 czerwca 1940 uczniowie w Niemczech mieli wolne. Powód – wkroczenie wojsk Rzeszy do Paryża.
Tzw. Einsatztruppen SS, które w latach 1941-42 wmordowały /zastrzeliły/ na wschodzie 1,4 milionów żydów, liczyły tylko 3000 mężczyzn. Oczywiście nie byli oni sami w stanie dokonać tak straszliwej zbrodni. „Wspierało” ich w sumie 60 tysięcy osób. Byli wśród nich policjanci z Rzeszy i ochotnicy spośród mieszkańców Białorusi, Litwy, Łotwy i Ukrainy.
5 lipca 1942 podczas oblężenia Sewastopola, Wehrmacht użył / przez 5 dni, na tyle starczyło amunicji / do ostrzału twierdzy mobilne działo o nazwie Dora. Ważyło ono 1350 ton, wystrzeliwało pociski o kalibrze 800mm i wadze do 7,1 tony na odległość do 47 km. Obsługiwało je 1500 żołnierzy, czas ładowania wynosił między 19 i 45 minut. Pociski przebijały umocnienia ziemne na głębokość 35 metrów oraz grube na 7 metrów stropy ze stali i betonu. To był jedyny raz podczas wojny kiedy Dora „sobie” postrzelała.
W okresie II Wojny, na obszarze Rzeszy, według ostrożnych szacunków pracowało prawie 13 milionów robotników przymusowych. Z tego 8 milionów, z którymi podpisano umowy o pracę, reszta to byli jeńcy wojenni i więźniowie obozów koncentracyjnych. W okupowanej Europie naziści „zatrudniali” ponadto 20 milionów osób, 2,5 miliona z nich zmarło z chorób i głodu.
Polscy górnicy fedrujący w roku 1944 w kopalniach Zagłębia Ruhry węgiel, zarabiali dziennie brutto 12,53 reichsmarek / tyle co Niemcy / . Z tego m. in. potrącano im na podatek od wynagrodzeń 1,37, na ubezpieczenie 1,87, na zakwaterowanie i wyżywienie 3,33. Netto pozostawało 5,36 reichsmarek.
Czołg Tygrys 2 kosztował 450 tysięcy reichsmarek /Tygrys 1- 300 tysięcy /. Za mniej więcej tę samą sumę Rosja Sowiecka produkowała 5 do 10 wozów pancernych. Stalin doszedł do wniosku, że kiedy „życie” czołgu trwa 2-3 miesiące nie ma co się bawić w jakieś wypieszczone super produkcje. Tygrys 2 spalał na 100 km / w zależności od terenu / od 250 do 500 litrów paliwa. Obecne czołgi mają także niezłe pragnienie. Niemiecki Leopard 2 zużywa od 340 do 550 litrów na 100 km.
Dopiero pod koniec roku 1943 gospodarka niemiecka została całkowicie przestawiona na potrzeby wojny.
585,74 reichsmarek – to był rachunek za proces sądowy i wykonanie wyroku śmierci jaki otrzymała do zapłacenia Ema Knauf. Jej męża Ericha Knaufa, znanego autora tekstów piosenek skazano za opowiadanie w dniu 22 lutego 1944 w schronie przeciwlotniczym antynazistowskich dowcipów, na ścięcie głowy toporem. Wyrok wykonano 2 maja 1944.
W drugiej połowie roku 1944 w walczących na froncie oddziałach Waffen SS tylko 40 procent stanowili Niemcy i Austriacy.
Niejaki Heinrich Himmler miał troje własnych dzieci. Z żoną / starszą od niego o 6 lat Margarete/ córkę Gudrun, która zmarła w 2019 r. w wieku 89 lat, a od roku 1946 działała w organizacjach pomagających byłym SS-manom oraz podobno pracowała dla wywiadu BRD. Ze swoją sekretarką Hedwig Potthast nieżyjącego najprawdopodobniej dziś syna Helge / rocznik 1942/ i córkę Nannete / 1944/. O synu praktycznie nic nie wiadomo poza tym, że całe życie mieszkał z matką, nie miał żony ani dzieci. Córka została lekarzem dziecięcym i żyje dzisiaj gdzieś w płn. Niemczech.
8 kwietnia 1944 zmarł w więzieniu SS we Wiedniu, najprawdopodobniej w wyniku różnych eksperymentów medycznych niejaki Bruno Ludke, którego wszyscy nazywali „głupi” Bruno. W roku 1940 jako osoba opóźniona w rozwoju
umysłowym został poddany sterylizacji. Trzy lata później aresztowano go pod zarzutem zabójstwo 51-letniej kobiety. W śledztwie przyznał się do 84 mordów kobiet. Wskazał nawet miejsca zbrodni. Dziś raczej jest pewne, że nie dokonał żadnej z nich.
Naziści „porwali” z okupowanej Europy około 400 tysięcy dzieci, które uznali za nadające się na Aryjczyków. Poddano je pseudonaukowym testom i mniej więcej jedną trzecią odrzucono. Nie zwrócono ich jednak rodzicom tylko wsadzono do obozów koncentracyjnych. Z tych, które „zdały” testy – najmłodsze dzieci przekazano rodzinom gwarantującym wychowanie w nazistowskim duchu, a starsze zostały skierowane do specjalnych ośrodków, w których poddawano je przyspieszonej germanizacji.
W latach 1943-44 w obozie koncentracyjnym Theresienstadt były I i II liga piłkarska, oraz liga juniorów. W każdy poniedziałek między 10 i 14 organizowano tzw. „okno transferowe”, podczas którego zespoły mogły się wzmocnić z grupy nowo przybyłych do obozu więźniów, a przede wszystkim zastąpić tych członków drużyn, którzy zostali wywiezieni do Oświęcimia.
Tylko USA i Wielka Brytania straciły w nalotach na III Rzeszę prawie 40 tysięcy samolotów / zestrzelonych lub uszkodzonych / oraz około 160 tysięcy członków załóg.
Największy schron przeciwlotniczy w III Rzeszy znajdował się w Dortmundzie, a raczej 12 metrów pod nim. Miał 4,8 km długości i mogło się w nim pomieścić 100 000 osób. Istnieje do dzisiaj, tylko nikt nie wie co z nim zrobić.
Alianci zatopili w czasie II Wojny Światowej 800 niemieckich łodzi podwodnych. Podczas wojny zginęło 80 procent marynarzy służących w tej flocie.
Historycy doliczyli się 40 prób zamachów na Hitlera.
Od roku 1942 do 1945 wyprodukowano w III Rzeszy 6,7 milionów Panzerfaustów. Z tego prawie 1,5 miliona zostało zdobyte przez Armię Czerwoną i wykorzystane przeciwko Wehrmachtowi.
Wódz obficie nagradzał, oczywiście z państwowej kasy majątkami ziemskimi, pieniędzmi, dodatkowymi emeryturami, dziełami sztuki: marszałków, generałów, ministrów, partyjnych przyjaciół, także osoby zasłużone dla nazistowskiego ruchu. Im wyższy była pozycja ofiarowanego, tym większy była nagroda. Nikt jednak poza niejaką Helene Schwarzel nie dostał od Hitlera aż 1 miliona reichsmarek. Czym „zasłużyła” się ta wtedy 42-letnia księgowa, mieszkająca w pobliżu Elbląga i pracująca w fabryce samolotów? 14 sierpnia 1944 rozpoznała w jednej z knajp Carla Friedricha Goerdelera przywódcę spiskowców, którzy 20 lipca zorganizowali nieudany zamach na Hitlera. Goederler ukrywał się w tych okolicach przed Gestapo. Pieniądze nie przyniosły Helene szczęścia. W roku 1946 sąd skazał ją na 15 lat więzienia i przepadek „nagrody”. Wyszła po 6 latach. Ponieważ „czuła” się śledzona ciągle zmieniała miejsca zamieszkania. Zmarła podobno po roku 1992. Jest bohaterką filmu „Denuncjantka”.
Miasteczko Sigmaringen / 6000 mieszkańców, południowa Wirtembergia/ było od października 1944 do 21 kwietnia 1945 roku ostatnią „stolicą” tzw. Państwa Francuskiego /État français / czyli tzw reżimu Vichy.
Ostatni znaczek pocztowy z podobizną Hitlera wydano 20 kwietnia 1945 /57 urodziny wodza / w Kurlandii. Tam walczyło od października 1944 do 9 maja 1945 220 tysięcy żołnierzy Wehrmachtu i łotewska dywizja Waffen SS. W walce z tymi oddziałami Armia Czerwona straciła około 2000 czołgów. Mimo, że były to najlepsze jednostki wojskowe Hitler zabronił ich ewakuacji. Z przyczółka kurlandzkiego zamierzał ponownie zaatakować ZSRR!
Najwyżej odznaczonym niemieckim żołnierzem w okresie II Wojny Swiatowej był Hermann Göring. Jako jedyny otrzymał Krzyż Wielki Krzyża Żelaznego. Jednak w dniu 23 kwietnia 1945 Hitler odebrał mu wszystkie tytuły i odznaczenia. 1 stycznia 1945 Krzyż Oficerski Krzyża Żelaznego ze złotymi liśćmi dębu, mieczami i brylantem za zniszczenie ponad 500 sowieckich czołgów dostał pilot Hans-Ulrich Rudel. To odznaczenie nadano także tylko raz w czasie II Wojny. Wszyscy wojskowi, niezależnie od stopnia musieli Rudelowi jako pierwsi salutować.
Ostatnimi obrońcami kancelarii Rzeszy i Hitlera były francuskie i norweskie oddziały SS.
Podobno 9 maja 1945 roku w lesie pod Pragą popełnił samobójstwo niejaki Hans Kammler. Był on najbardziej poszukiwanym przez aliantów Niemcem i to nie ze względu na zbrodnie wojenne, tych miał sporo na sumieniu, ale na wiedzę o „Wunderwaffen”. Gruppenführer SS Kammler odpowiadał za program rakietowy V2 i rozwój ponaddźwiękowych samolotów oraz badania nad stworzeniem bomby atomowej. Dziś wiadomo, że przynajmniej dwukrotnie po maju 1945 był on przesłuchiwany przez Amerykanów. Mieli oni go przewieźć razem ze zgromadzonymi przez niego materiałami i urządzeniami do USA. Podobno pod koniec lat 40tych, nie mogąc znieść odosobnienia w niewoli popełnił samobójstwo. Do roku 1942 Kammler odpowiadał za rozbudowę obozów koncentracyjnych, między innymi kazał przerobić plany krematoriów w Oświęcimiu, tak aby mogły spalać więcej niż 2650 ciał ludzkich dziennie.
Od marca 1945 sowieckie NKWD zaczęło zbierać we wschodnich Niemczech ekipę naukowców, której głównym zadaniem było przyspieszenia badań nad bombą atomową. W sumie mniej lub bardziej dobrowolnie wyjechało do Suchumi nad Morzem Czarnym prawie 300 najlepszych niemieckich fizyków, chemików itd.. Po pewnym czasie pozwolono im na sprowadzenie rodzin. Stalinowi nie przeszkadzało to że poprzednio pracowali dla Hitlera. Zresztą był nimi zachwycony. „Niemiecka pomoc” sprawiła, że Sowieci w połowie lat 50tych nie tylko dogonili ale i przegonili USA i zachód. Naukowcy pracowali w ZSRR do roku 1956, chociaż już od roku 1953 odsuwano ich od głównych badań, szczególnie tych związanych z rozwojem bomby wodorowej. Większość z nich nie wybrała wolności w RFN czy Austrii tylko osiedliła się w NRD, gdzie nadal prowadziła badania nad tym razem „pokojowym” wykorzystaniem energii atomowej. Wielu z nich miało wśród odznaczeń jakie otrzymali „Złotą odznakę NSDAP” / wysokie wyróżnienie w III Rzeszy/, nagrodę im. Stalina I klasy, nagrodę państwową NRD i order Karola Marksa.
W roku 1945 około 100 tysięcy Niemców popełniło samobójstwo. Główne powody – utrata sensu życia po upadku nazizmu oraz strach przed zemstą zwycięzców.
Ponad 1 000 000 000 ton gruzu, 5 000 000 zniszczonych lub mocno uszkodzonych mieszkań, 40 procent nie nadających się do użytkowania dróg i tylko 80 funkcjonujących lokomotyw – to obraz Niemiec roku 1945. Na III Rzeszę spadło w czasie wojny 2,5 miliona ton bomb. Wszystkie większe miasta / ponad 100 tysięcy mieszkańców / zostały zniszczone od 30 do 70 procent. Kolonia było bombardowana 275 razy. Z przemysłowego miasta Durren pod Aachen – nie pozostało nic. Jednak ku zaskoczeniu aliantów zrujnowane Niemcy uratowały swoją gospodarkę. W roku 1945 wielkość produkcji była na poziomie roku 1936. Dlaczego, mimo tylu bombardowań, tak się stało? Część fabryk przeniesiono pod ziemię, poza tym wiele ośrodków przemysłowych miało bardzo skuteczną obronę przeciwlotniczą.
12 maja 1945 szef sowieckiego NKWD Beria rozkazał ponownie „otworzyć” obóz koncentracyjny w Buchenwaldzie. Tylko na terenie sowieckiej strefy okupacyjnej powstało w latach 1945-48 110 obozów, w których siedziało 132 tysiące osób, z tego 40 tysięcy zmarło. Oficjalnie umieszczano tam hitlerowskich zbrodniarzy, ale sporo było śmiertelnych wrogów ZSRR, czyli socjaldemokratów, księży i chłopów.
Szacuje się, że w latach 1945-47 urodziło się w Niemczech minimum 110 tysięcy dzieci, których matki zostały zgwałcone przez żołnierzy różnych armii. W roku 1944 Heinrich Himmler „chwalił się”, że obywatele Rzeszy „pozostawili” na wschodzie około 1 miliona „aryjskich” potomków.
Oblicza się, że w roku 1945 co dziesiąty znajdujący się w obiegu brytyjski banknot funtowy pochodził z obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. Tam znajdowała się prowadzona przez SS „fabryka pieniędzy”. 144 żydowskich więźniów zajmowało się fałszowaniem brytyjskiej waluty. Podrobionych funtów nie można było praktycznie odróżnić od prawdziwych. Z tego powodu w roku 1946 Bank of England wycofał z obiegu wszystkie banknoty o nominale od 5 funtów wzwyż i zastąpił je nowymi.
Ponad 50 ton materiałów naukowych dotyczących niemieckiego programu rakietowego oraz badań z zakresu fizyki i chemii wywieźli Amerykanie z Niemiec. Ile zabrali Sowieci tego nie wiadomo.
W latach 1945-46 firma Deichmann wyprodukowała z drewna z topoli i pasów ze spadochronów 50 tysięcy par butów.
Zimą 1946/47 zmarło w Niemczech z powodu chłodu, głodu i chorób minimum 100 tysięcy osób.
Z terenu dawnej Rzeszy, do roku 1947 alianci zarekwirowali fabryki, maszyny i produkty o łącznej wartość 10.7 mld ówczesnych dolarów. Sowieci np. zdemontowali prawie 12 000 km szyn, sporo z obszaru przyznanego Polsce. Ze swojej strefy okupacyjnej, w latach 1945-50 „wypompowali” oni prawie 18 mld dolarów. Alianci zajęli także w latach 1945-48 niemiecki majątek znajdujący się zagranicą na sumę ponad 4 mld ówczesnych dolarów, oraz patenty / dokumenty / niemieckich firm o wadze 1500 ton i trudnej do oszacowania wartości. Wiele z nich zostały udostępnione za darmo firmom z USA, ZSRR i innych krajów. Najważniejsze patenty/dokumenty/ III Rzeszy ukryli naziści w kopalni Heringen na głębokości 500 metrów. Polali je ciekłym tlenem. Gdyby je wydobyto na powierzchnię uległyby zniszczeniu. Dlatego Amerykanie wysłali do kopalni specjalną ekipę, która je sfotografowała na mikrofilmach.
24 czerwca 1948 roku Sowieci zablokowali wszystkie drogi i połączenia kolejowe do Berlina Zachodniego, przerwali także dostawy energii elektrycznej. Była to odpowiedź Stalina na przeprowadzoną bez jego zgody wymianę waluty w amerykańskiej, francuskiej i brytyjskiej strefie okupacyjnej. W ten sposób Sowieci skazali wtedy liczący 2,1 mln mieszkańców Berlin Zachodni na „głodową śmierć”, chcieli przez to zmusić zachodnich aliantów do opuszczenia tego miasta. Ci odpowiedzieli utworzeniem mostu powietrznego, który dzień w dzień zapatrywał Berlin we wszystkie potrzebne produkty. W sumie do końca blokady 12.05.1949 alianckie samoloty z zaopatrzeniem lądowały 286 tysięcy razy w Berlinie Zachodnim. Dziś wiadomo, że gdyby zima roku 1947/48 była tak surowa ja dwie poprzednie, dostawy te nie wystarczyłyby
na wyżywienie i ogrzanie zachodniego Berlina.
Nazwę Deutsche Mark wymyślił niejaki Edward Adam Tenenbaum , syn pochodzących z Polski żydowskich emigrantów. W latach 1945-48 był on oficerem armii USA, doradcą gubernatora amerykańskiej strefy okupacyjnej generała Claya oraz osobą organizującą w roku 1948 wymianę Reichsmarek na DM. Pierwsze banknoty / około 6 mld marek o wadze 500 ton/ były wydrukowane w USA i w największej tajemnicy przewiezione statkiem najpierw do Bremerhaven, a potem ośmioma pociągami do Frankfurtu nad Menem.
1412 milionów dolarów / w amerykańskich towarach / otrzymały zachodnie Niemcy z tzw. Planu Marshalla, było to 10,16 procenta całej sumy jaką USA przeznaczyły na pomoc dla krajów dotkniętych skutkami II. Wojny Światowej. Nie była to jednak darowizna. RFN miało zwrócić 1,1 mld dolarów i to zrobiło. Zachodni Alianci aby wesprzeć gospodarkę RFN zrezygnowali w roku 1953 z połowy niemieckich długów / 30 mld dolarów / zaciągniętych w latach 30tych i 40tych.
W roku 1950 rząd RFN aby nie drażnić USA subwencjonował sprowadzaną z tego kraju bawełnę, która na rynku była o wiele droższa od egipskiej.
W przeprowadzonej w roku 1952 ankiecie na pytanie „Czy narodowy socjalizm był dobrą ideą, tylko wypaczoną?”, połowa ankietowanych osób odpowiedziała tak. W tym samym roku niemiecki rząd wypłacił Izraelowi 3 mld marek „zadośćuczynienia za zbrodnie wojenne”. Według ówczesnych badań demoskopijnych 44 procent ówczesnych mieszkańców BRD uważało płacenie odszkodowań państwu Izrael za zbędne.
Za zdobycie tytułu mistrza świata w piłce nożnej w roku 1954 niemieccy piłkarze otrzymali nagrodę w wysokości 1000 marek oraz premię po 200 marek za każdy mecz, w którym grali. Dodatkowo, ci którzy wystąpili w meczu finałowym z Węgrami dostali od różnych firm: skutery, telewizory oraz kosze z artykułami żywnościowymi. Jedyną osobą, która nie był zachwycona tym zwycięstwem był kanclerz Konrad Adenauer. Uważał, że szczególnie odśpiewanie przez niemieckich kibiców na stadionie starek wersji hymnu, sprawiło, że parlament Francji odrzucił projekt utworzenie wspólnej europejskiej armii.
Za zbrodnie popełnione w latach 1933-45 nrdowskie sądy skazały 127 osób na śmierć a prawie 12,5 tysiąca na więzienie. Ale nie wszystkich spotkały kary. W 1954 r. w DDR-owskim parlamencie /Izbie Ludowej/ zasiadało 466 posłów, z których ponad 150 przed rokiem 1945 należało do NSDAP. W NRD każdy kto chciał bronić socjalizmu w sowieckim wydaniu, niezależnie od przeszłości, uchodził za antyfaszystą. Jeszcze w roku 1989 w Komitecie Centralnym SED zasiadało 14 byłych członków NSDAP.
W RFN, w latach 50tych i 60tych jeden kanclerz (Kissinger) i 26 ministrów należało przed rokiem 1945 do NSDAP lub związanej z tą partią organizacji. Także większość pracowników ministerstwa sprawiedliwości czy spraw zagranicznych miała brunatną przeszłość. To zresztą znany na całym świecie fenom, że urzędnicy najszybciej zmieniają strony.
Wzorem „urzędnika” jest zmarły w roku 1953 niejaki Otto Meissner. Był on sekretarzem stanu w latach 1921-45 u prezydentów: socjaldemokraty Eberta, arystokraty Hindenburga a następnie faszysty Hitlera. Ten ostatni połączył urzędy prezydenta i kanclerza. Meissner nie był zwolennikiem NSDAP, ale Hitler pozostawił go na stanowisku, ze względu na jego znajomość protokołu dyplomatycznego oraz szerokie kontakty w świecie politycznym Europy.
W roku 1952 niemiecka gazeta Bild rozpoczęła publikację rysunków Lilli, zgrabnej panienki o trochę niewyparzonej „gębie” Przez 11 lat jej komiksowe historie cieszyły się olbrzymim powodzeniem u czytelników. Z tego powodu redakcja gazety zleciła produkcję lalki o tym imieniu. Ruth Handler z amerykańskiej firmy Mattel przywiozła w roku 1958 z Niemiec kilka lalek Lilli i na jej podstawie powstała Barbie. W 1964 r. firma Mattel kupiła prawa do Lilli i zakończyła jej życie. Dziś oryginalna Lilli z lat 50tych kosztuje nawet 3-4 tysiące euro.
Od roku 1953 najwyższym odznaczeniem w NRD był order Karola Marksa – 70 gram 18 lub 22 karatowego złota. Nagrodzeni otrzymywali także nagrodę pieniężną w wysokości 20 tysięcy wschodnich marek. Oczywiście najczęściej odznaczanym osobami byli partyjni funkcjonariusze. Rekordzista Erich Mielke, szef STASI otrzymał go pięciokrotnie. Czasami przyznawano go także naukowcom, pisarzom, aktorom, a niekiedy robotnikom. Kiedy odznaczony umierał rodzina musiała order zwrócić.
W latach 1953-57 na RFN-owskich drogach /zarówno w mieście, na wsi jak i na autostradach/ nie obowiązywały żadne ograniczenia szybkości. Kierowca miał jedynie tak jechać, aby nikomu nie zagrażać. Efekt – tylko w 1957 r. 12000 zabitych w wyniku wypadków drogowych.
Po drugiej wojnie światowej Niemcom nie wolno było m.in. produkować urządzeń szyfrujących. Dopiero w roku 1954 BRD dostała pozwolenie na budowę następczyni Enigmy o nazwie HE54.
7 września 1955 przyleciał samolotem do Moskwy na rozmowy z rządem sowieckim kanclerz Adenauer. Jednoczenie przyjechał specjalny pociąg rządowy. Delegacja RFN mieszkała w hotelu, ale wszystkie wewnętrzne narady prowadziła w pociągu. Nie chciała aby ją podsłuchiwano.
Podczas obustronnych rozmów doszło do nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy ZSRR i RFN-em. Jednocześnie rząd sowiecki wypuścił ostatnich 9626 jeńców wojennych oraz 20 tysięcy Niemców internowanych w tym kraju. Wśród wypuszczonych jeńców znalazło się około tysiąca zbrodniarzy wojennych. Ponieważ rząd ZSRR ich ułaskawił nie można było ich w RFN za te same zbrodnie ponownie skazać. Po powrocie z Moskwy popularność Adenauera w społeczeństwie były większa niż Hitlera po wygranej wojnie z Francją w roku 1940.
Niemiecki związek piłki nożnej zabronił w roku 1955 zrzeszonym w nim klubom zakładania kobiecych drużyn. Zakaz zniesiono 15 lat później.
Do roku 1957 nauczycielkami w RFN mogły być jedynie bezdzietne panny.
1 października 1957 firma Chemie Grünenthal GmbH wypuściła na rynek środek uspokajający o nazwie Cortagen. Był on szczególnie popularny u kobiet w ciąży ponieważ po jego zażyciu nie miało się rano wymiotów. Lek uchodził jako nie mający skutków ubocznych. Na początku lat 60 tych wyszło na jaw, że Cortagen powoduje u wielu noworodków zniekształcenia kończyn lub ich brak. Poszkodowanych na całym świecie było minimum 5000 dzieci. W roku 1968 doszło do procesu przeciwko producentowi. Ostatecznie firma wpłaciła 100 milionów marek na fundusz pomocy dla ofiar. Państwo dołożyło 320 milionów marek. W roku 1997 środki z funduszu zostały wyczerpane i renty są wypłacane obecnie z budżetu RFN.
W roku 1958 rząd NRD zniósł kartki na żywność. W zachodniej części Niemiec stało się to 10 lat wcześniej.
Na wystawie Imported-Car-Show w Nowym Jorku w roku 1958 za „najpiękniejsze europejskie auto” uznano Wartburga 113. Ostatecznie wyprodukowano tylko 469 samochodów tej marki.
Do końca września 1959 roku DDR i BRD miały taką samą flagę / czarno-czerwono-złotą /. Z okazji 10 rocznicy powstania DDR władze zafundowały sobie nowy sztandar w tych samych kolorach ale pośrodku z wieńcem, młotem i cyrklem. Do początku lat 70tych wywieszenie tej flagi w RFN było zakazane.
Od roku 1840 do 1960 wyjechało z terenu Niemiec głównie za chlebem około 9 milionów ludzi. Głównie do USA, Australii i RPA.
Latem 1960 niemiecka Bundeswehra wprowadziła na uzbrojenie lotnictwa amerykański myśliwiec Starfighter. Jego coraz nowocześniejsze wersje latały nad Niemcami do maja 1991. Samolot dość szybko zdobył sobie przydomek „latającej trumny” i „producenta wdów” . Z 916 myśliwców jakie dostała Bundeswehra 269 „spadło na ziemię”, w katastrofach zginęło 108 niemieckich pilotów. Decyzję o zakupie właśnie tego samolotu podjął ówczesny minister obrony Franz Josef Strauss. Podobno jego partia bawarska CSU otrzymała od producenta koncernu Lockheed łapówkę w wysokości 10 milionów dolarów.
W nocy 31 maja na 1 czerwca 1961 wykonano w Izraelu wyrok śmierci na jednym z największych zbrodniarzy III Rzeszy Adolfie Eichmannie. Rok wcześniej wywiad Izraela Mossad porwał go z Argentyny. Była to jedyna taka akcja w powojennej historii, ale sprawiła, że odtąd ukrywający się na świecie SS-mani żyli w ciągłym strachu, często zmieniali miejsca zamieszkania i wszędzie widzieli śledzących ich ludzi i samochody.
13 sierpnia 1961 NRD rozpoczęło budowę Muru Berlińskiego. Na początek ustawiono wzdłuż granicy między sektorami zasieki z drutu kolczastego. Większość tego drutu kupili towarzysze wcześniej w … RFN. Mur ostatecznie uszczelnił zachodnią granicę DDR. Inaczej groziło temu państwu wyludnienie. Między rokiem 1945 i 1961 tereny najpierw sowieckiej strefy okupacyjnej, a potem NRD opuściło 3,5 miliona w większości młodych i dobrze wykształconych ludz
31 sierpnia 1963 roku setki holenderskich ciężarówek załadowanych głównie masłem i kawą zaparkowało w miejscowościach Elten i Selfkant.
Powód – w roku 1949 te niemieckie miasteczka leżące przy granicy Niemiec i Holandii zostało przekazane Holendrom. 14 lat później RNF odkupiło je za 280 milionów marek. 1 sierpnia 1963 znalazły się one wraz ze wszystkimi nieruchomościami i ruchomościami w granicach RFN. Dotyczyło to także towarów znajdujących się na ciężarówkach. W ten sposób sprytni holenderscy eksporterzy nie musieli zapłacić za nie cła.
Już od 1966 r. Polacy pracowali w DDR, rocznie od 10 do 20 tysięcy osób. Z reguły byli to budowlańcy, a także kobiety zatrudnione w przemyśle włókienniczym. Jak na zarobki w socjalizmie dostawały/li całkiem niezłe pensje. Solidarność roku 1980 zachwiała wiarę towarzyszy z Berlina Wschodniego w Polaków. Dlatego w latach 80 coraz częściej sięgano po przedstawicieli innych socjalistycznych bratnich narodów, głównie Wietnamczyków, Mozambijczyków, Kubańczyków itp. W sumie w roku 1989 pracowało w NRD prawie 100 tysięcy cudzoziemców. Przez wszystkie lata władze robiły wszystko co możliwe, aby poza pracą nie dochodziło do kontaktów „braci” z mieszkańcami DDR. Po zjednoczeniu Niemiec większość musiała wyjechać. Najgorzej wyszli Mozambijczycy. 40 procent pensji dostawali na miejscu, resztę mieli otrzymać po powrocie do kraju. I te pieniądze przepadły. Do tej pory nie wiadomo co się z nimi stało.
W latach 60tych Deutsche Bank wydrukował 875 milionów „wojennych” banknotów markowych. Różniły się one nieznaczenie od tych będących w obiegu. Przygotowano je na wypadek wojny, zastąpiłyby oryginały. Miały one, po pierwsze utrudnić przeciwnikowi zarzucenie niemieckiego rynku fałszywymi markami, a po drugie wymienić pieniądze, które mogłyby zostać w wyniku oczekiwanego ataku bronią nuklearną skażone. W latach 90tych „wojenne” marki zostały pocięte i przerobione na papier.
Ponad 1000 osób uratował w czasie II Wojny Światowej Albert Göring młodszy brat Hermanna Göringa. W roku 1945 został aresztowany przez Amerykanów, którzy nie mogli uwierzyć, że nie był nazistą i pomagał żydom, i przekazali go Czechom. W latach wojny pracował on jako dyrektor w zakładach Skody. Czesi chcieli mu wytoczyć pokazowy proces ale po tym jak wstawili się za nim uratowani żydzi oraz pracownicy Skody – został przez prezydenta Benesza zwolniony. Powrócił do Niemiec, ale tam nikt nie chciał mieć nic do czynienia z bratem Göringa. Zmarł zapomniany w roku 1966.
Jeszcze w roku 1969 co czwarty wyższy urzędnik BKA /Federalnego Urzędu Kryminalnego/ miał w swoim życiorysie służbę w SS, a połowa wszystkich zatrudnionych w tym urzędzie należała przed rokiem 1945 do NSDAP. W latach 50-tych BKA jak i zachodnioniemiecki wywiad BND były prawie w 100 procentach w rękach byłych oficerów Wehrmachtu i SS.
W latach 50 i 60 tych Bonn / prowizoryczna stolica Niemiec / było miastem kobiet, na 100 mężczyzn przypadało aż 120 pań. To efekt 10 tysięcy sekretarek, które przyjechały do Bonn, aby pracować w ministerstwach i centralnych urzędach RFN.
Działająca w RFN Komunistyczna Partia Niemiec /KPD/ znajdowała pod dokładną obserwacją BND, który właściwie wszystko o niej wiedział, poza tym, że w latach 1969-88 NRD przeszkoliła pod Berlinem ponad tysiąc młodych członków zachodnioniemieckiej KPD. Podczas wojny mieli oni podjąć na terenie RFN terrorystyczne ataki na linie kolejowe, lotniska, polityków itd. Według zdobytych po roku 1990 informacji, stopień wyszkolenia wojskowego tych osób był bardzo wysoki.
W latach 60-tych obszary przy granicy niemiecko – niemieckiej zaczęły się wyludniać, uciekały stamtąd także firmy, spadały ceny nieruchomości. Aby temu przeciwdziałać, w roku 1971 rząd RFN opracował specjalny program pomocy dla strefy przygranicznej /do 40 km/, zwiększono dotacje i inwestycje, zmniejszono podatki.
W roku 1970 po raz pierwszy w NRD-owskiej telewizji wystąpił zespół Czerwone Gitary. Do roku 1980 sprzedano w tym kraju ponad milion ich płyt. Większość piosenek miała oryginalne niemieckie teksty pisane głównie przez Ingeburg Branoner, najpopularniejszą w NRD autorką tekstów piosenek / taka ichnia Agnieszka Osiecka /. Pani Branoner pisała także dla Maryli Rodowicz, Skaldów i zespołu 2+1. Ta ostatnia grupa cieszyła się dużą popularnością także w RFN. W latach 80tych miała w sklepach muzycznych „własny” regał z płytami.
Od mniej więcej roku 1972 przestano w NRD śpiewać hymn tego kraju, grano tylko melodię. Powód, w tekście jest zbyt wiele słów o zjednoczonych Niemczech, jednej ojczyźnie itp. . W tym czasie władze NRD odeszły od idei zjednoczenia kraju i „kazały” narodowi zapomnieć o tekście.
Dzięki sukcesom sportowców NRD melodia były popularna na całym świecie.
Kilka razy zagrano ją podczas dekoracji złotym medalem także sportowcom z RFN. Jeszcze w roku 1995 podczas wizyty prezydenta Niemiec Romana Herzoga w Brazylii /Porto Alegre / orkiestra policyjna przywitała go hymnem NRD.
W 1972 r. wykonano w NRD ostatni wyrok kary śmierci / poza sądami wojskowymi /. Przez tzw. nieoczekiwany strzał w tył głowy zgładzono 20 letniego mężczyznę, który miał na sumieniu serię trzech zabójstw na 8-11 letnich chłopcach.
Mecz Dynama Drezno z Bayernem Monachium /3:3/ w roku 1973 oglądało na trybunach 36 000 widzów, co piąty był pracownikiem lub agentem policji politycznej STASI. Pracownicy tej organizacji „lubili” nie tylko imprezy sportowe. W roku 1977 na ostatnim koncercie / przed emigracją na zachód / znanego aktora, piosenkarza i muzyka Manfreda Kruga co czwarty widz
należał do STASI.
Od roku 1974 część śmieci z Berlina Zachodniego, około 2,5 miliona ton rocznie, wywożono na wysypiska w NRD, które „zarabiało” na tym 170 milionów marek. W latach 80-tych m. in. BRD i Szwajcaria „eksportowały” do DDR chemicznie skażone odpadki.
Poniedziałek stał się pierwszym dniem tygodnia w BRD w roku 1975. Dotąd obowiązywała zgodnie z chrześcijańską tradycją niedziela.
Do 1976 r. prawną głową rodziny w RFN był tylko mężczyzna. Oficjalnie bez jego zgody żona nie mogła podjąć pracy, założyć konto bankowe, czy nawet coś sobie kupić.
20.09.1977 „nieznani” sprawcy skradli z muzeum miejskiego w Dreźnie 57 obiektów ze złota należących do tzw „Skarbu Sophie”. Znaleziono je w latach 1909-1911 w kościele pod wezwaniem świętej Zofii. Kradzieży dokonano w biały dzień, w godzinach kiedy muzeum było otwarte. Dziś wiadomo, że akcję zorganizowała nrdowska policja polityczna. Utrzymanie tysięcy agentów na zachodzie / i nie tylko / było bardzo kosztowne. Dlatego STASI „szukała gdzie się dało” dodatkowych dochodów. Do dzisiaj odnaleziono / głównie w Norwegii i Danii / 37 złotych przedmiotów z Drezna. Brakuje m.in. złotego łańcucha o wadze 1,3 kg. STASI okradała także prywatnych zbieraczy dzieł sztuki z NRD. W tym przypadku działano „legalnie”. Kolekcjonerów oskarżano o przestępstwa podatkowe i na rzecz kar konfiskowane ich zbiory, które potem po cichu sprzedawano za dewizy imperialistom.
W latach 70tych STASI zajęła się intensywnie poszukiwaniem Bursztynowej Komnaty. W przypadku gdyby ją odnalazła chciała ją wymienić na pochodzący z wykopalisk wokół Troi skarb Priama. 13 maja 1945 roku Sowieci wwieźli go ze zdobytego Berlina. Przez następne 42 lata zaprzeczali, że jest on w ich posiadaniu. Dziś można go zobaczyć w Muzeum Sztuki im. Puszkina w Moskwie.
Pod koniec lat siedemdziesiątych wywiad zachodnioniemiecki zaczął zbierać dowcipy o i z NRD. Do roku 1990 rząd RFN otrzymał 17 informacji – w sumie ponad 1500 kawałów – o tym z czego się śmiali mieszkańcy DDR. Jaki był cel tej akcji – nie wiadomo. Dokumenty dotyczące „powodów” są do roku 2022 utajnione. Kawały były prawie takie same jak w PRL, np.: „Wchodzi mężczyzna do pustego sklepu i pyta się sprzedawczyni: - Czy nie ma Pani może mięsa? Ta lekko obrażana: – Proszę pana, my nie mamy sera, mięsa nie ma sklep po drugiej stronie ulicy”, lub „ Mężczyzna stoi na skraju ulicy i przygląda się pochodowi 1-Majowemu. Podchodzi do niego policjant i pyta się „No i co Pan o tym wszystkim sądzi” , „To samo co i Pan towarzyszu policjancie”-pada odpowiedź, na to policjant „ A to muszę Pana aresztować”. Lub, nrdowski rencista / tylko tacy mogli z tego kraju wyjeżdżać / wraca z podróży do RFN. No i jak tam jest – pytają się sąsiedzi. Tak samo jak u nas – pada odpowiedź – za zachodnie marki możesz tam także wszystko kupić.
Dział 20 STASI zajmował się sportem czyli faszerowaniem zawodników środkami dopingującymi. Ponad 15 tysięcy NRD-owskich sportowców z lat 70tych i 80tych / także dzieci/ otrzymywało „tabletki na wzmocnienie”. Właściwie trzeba byłoby odebrać prawie wszystkie medale i unieważnić rekordy sportowców z DDR. Większość z nich nie wiedziało nawet co dostaje.
Mistrz mechanik samochodowy z grupką uczniów /NRD/ zbudował w roku 1978 na bazie Trabanta auto o napędzie elektrycznym do jazdy po mieście. Osiągało prędkość 50 kmh i można nim było przejechać 100 km. ELSIST bo tak go nazwano, został pokazany na kilku targach w NRD, także w telewizji i na tym się, jak to w socjalizmie bywało, skończyło. Samo Biuro Polityczne SED aby m. in. nie drażnić „Wielkiego Brata ze Wschodu” zakazało jego produkcji, a twórca musiał podpisać dokument, w którym się zobowiązywał, że nie zbuduje drugiego modelu.
W tym samym czasie dwie pomysłowe rodziny z NRD zbudowały wielki balon i korzystając z pomyślnego wiatru przeleciały do RFN. Od tego czasu w znanej enerdowskiej kreskówce na dobranoc, dziadek już nie przylatywał do dzieci balonem tylko przyjeżdżał samochodem. Władza nie chciała podsuwać obywatelom pomysłów na ucieczkę.
Kiedy zachodni Niemiec chciał pojechać do NRD, musiał zapłacić za wizę 15 DM, oraz wymienić za każdy dzień pobytu 25 DM na nrdowskie marki w stosunku 1:1.
W latach 80-tych wszystkie przejścia graniczne DDR-BRD zostały przez STASI wyposażone w aparaty rentgenowskie, które prześwietlały zbliżające się do granicy pojazdy / bez wyjątku /. Przede wszystkim chodziło o wykrycie ukrytych w samochodach czy ciężarówkach ludzi. O akcji nawet w NRD wiedziało co najwyżej kilkaset osób. Kiedy upadł „Mur Berliński” cała aparatura zniknęła. Podobno zabrało ją sowieckie KGB.
W roku 1981 niejaki Klaus Kuron pracownik zachodnioniemieckiego wywiadu BND / dział ściganie szpiegów z DDR /, w cywilu ojciec 4 dzieci, zgłosił się pisemnie do stałego przedstawicielstwa DDR w Bonn i zaproponował STASI współpracę. Powód – chciał zapewnić dzieciom dobre wykształcenie. Do roku 1989 dostał ze wschodniego Berlina w sumie 700 tysięcy zachodnich marek. W roku 1992 został skazany na 12 lat więzienia. Był jednym z najważniejszych szpiegów DDR na zachodzie.
W grudniu 1981 kanclerz Helmut Schmidt odwiedził NRD. Jego życzeniem była wizyta w mieście Gustrow / wtedy 38000 mieszkańców /, w którym w latach 1920 – 38 żył znany niemiecki rzeźbiarz i pisarz Ernst Barlach, i tam znajduje się do dzisiaj poświęcone jego twórczości muzeum. 11 lat wcześniej, podczas wizyty Williego Brandta w Erfurcie doszło do spontanicznej demonstracji mieszkańców i wiwatów na cześć kanclerza. Aby do tego w Gustrow nie dopuścić, 5108 funkcjonariuszy STASI spacyfikowało miasto. Wzdłuż ulic, którymi wjeżdżał do miasta Helmut Schmidt co 3 metry stał policjant, a wszystkie bramy domów były pilnowane przez STASI w cywilu. Na rynku zorganizowano przedświąteczny, dobrze zaopatrzony jarmark, na którym sprzedającymi jak i kupującymi byli agenci STASI oraz wybrane przez nich tzw. „ postępowe elementy”. Schmidta i towarzyszącego mu szefa SED Ericha Honeckera powitały brawa, ale okrzyki wznoszono tylko na cześć towarzysza Ericha. Według szefa STASI Mielke hańba z Erfurtu została zmazana.
W roku 1983 po pięciu latach budowy oddano do użytku, znajdujący się 50 km na północ od Berlina obiekt 5001. Był to wielki / 7500 m kw / schron antyatomowy dla najwyższych władz NRD. Kosztował 290 mln wschodnich marek . Mógł wytrzymać bliskie / 1 km / uderzenia bomby atomowej o sile do 1000 kiloton. Dla szefa SED Ericha Honeckera przeznaczono dwa pomieszczenia, jako jedyny mógł zabrać ze sobą żonę. W roku 1990 obiekt został zamknięty, większość wyposażenia sprzedano. 18 lat później wejście do schronu zamknięto betonową śluzą. Od tego czasu tylko raz ją otworzono, aby umożliwić telewizji zrobienie filmu. Znajdujący się 20 km na południe od Bonn atomowy bunkier rządu BRD był w porównaniu z obiektem 5001 „słomianą chatą” i mógł wytrzymać uderzenie co najwyżej 20 kilotonowej bomby. Zresztą NRD wszystko o nim wiedziało. W firmie, która zajmowała się konserwacją rządowego bunkra pracował agent STASI.
10 członków organizacji terrorystycznej RAF / tzw. Frakcja Czerwonej Armii/ odpowiedzialnych za zabójstwa polityków i przemysłowców w RFN znalazła schronienie w NRD. Dostali tam nową tożsamość, mieszkania, pracę. Po zjednoczenie Niemiec zostali aresztowani. STASI nie zdążyła zniszczyć dokumentów dotyczących tych osób.
W latach 1961-89 RFN „kupiła“ po cichu w NRD 23756 więźniów politycznych oraz doprowadziła do połączenia 53 000 rodzin. Zapłaciła za nich 3,4 miliarda DM. Połowa tej sumy pochodziła ze zbiórek społecznych.
Na początku lat osiemdziesiątych nie tylko PRL była bankrutem, także NRD groziła niewypłacalność. Wielki brat ZSRR po ataku na Afganistan i moskiewskiej olimpiadzie nie był w stanie wesprzeć towarzyszy z Berlina Wschodniego. Wtedy z pomocą przyszli „wrogowie” z RFN. W zamian za zniszczenie znajdujących się na niemiecko-niemieckiej granicy 60 tysięcy urządzeń samo-strzelających i około 1,4 miliona min, pożyczyli oni NRD w latach 1984 i 85 dwa razy po około 1 miliarda zachodnich marek. Co przedłużyło agonię tego kraju o kilka lat.
Jedną z najsurowszych kar w NRD było odebranie dzieci. Według obowiązującego tam prawa tzw. szkodnikom społecznym / osobom złapanym na ucieczce na zachód, przeciwnikom partii, osobom głęboko wierzącym/ można było zabrać potomstwo. Przekazywano je potem do adopcji partyjnym, bezdzietnym małżeństwom. Przy czym cały czas wmawiana adoptowanym dzieciom, że zostały porzucone przez rodziców. Podobno STASI sprzedawała podobno niemowlęta za dewizy na zachodzie. W tym wypadku mówiono matkom, że dzieci zmarły po porodzie, przy czym nie informowano je o miejscu pochówku.
Liczba stacjonujących w NRD żołnierzy Armii Czerwonej była owiana tajemnicą. Przyjmuje się, że średnio przebywało tam w sumie ponad pół miliona osób: żołnierzy, oficerów i ich rodzin oraz pracowników cywilnych z ZSRR. Stanowili oni 3 procent mieszkańców wschodnich Niemiec. Rocznie popełniali oni ok. 2000 przestępstw / oficjalne statystyki/. Do najczęstszych należały wypadki samochodowe, ok. 1300, z tego większość po pijanemu. Nie brakowało kradzieży, pobić, zgwałceń, a także morderstw oraz dezercji.
W roku 1989 NRD wyprodukowała 10 tysięcy sztuk pistoletu maszynowego Wieger. Była to unowocześniona wersja słynnego Kałasznikowa /AK 74/ przystosowana do używanej na zachodzie amunicji. Zrobiono ją bez wiedzy ZSRR! Miał to być enerdowski dewizowy szlagier eksportowy. Np. Peru zamówiło 58 tysięcy, Uganda – 5 tysięcy a Indie 35 tysięcy z opcją na kolejne 10 milionów sztuk. Ze względu na upadek DDR do transakcji nie doszło, a RFN jako prawny spadkobierca NRD musiał zapłacić kary za niedotrzymanie umów.
Przed rokiem 1990 ponad 90 procent rodzin w NRD miało anteny telewizyjne do odbierania programów z RFN.
Okolice Lipska, Halle, Chemnitz, Jeny należały w latach 80tych do najbardziej zanieczyszczonych obszarów Europy. Na jednego mieszkańca przypadało rocznie 313 kg dwutlenku siarki i 21 ton dwutlenku węgla. Większość rzek to były kolorowe ścieki. Z tego powodu krążyło w NRD takie powiedzenie „ U nas wszystko jest szare poza rzekami”.
Około 1700 szpiegów DDR „pracowało” w latach 80tych ubiegłego wieku w różnych wyższych urzędach BRD. Większość została po roku 1990 skazana na kary więzienia od 1 roku do 12 lat oraz przepadek zarobionych na szpiegostwie pieniędzy. W samym ministerstwie spraw zagranicznych i ambasadach było 27 wtyczek. Do dzisiaj nie są znane nazwiska czterech z nich. W sumie STASI „zatrudniało” w BRD w roku 1989 ponad 3500 osób.
Archiwum NRD-owskiej policji politycznej STASI składało się ze 111 km akt czyli około 1,4 miliona segregatorów A4, każdy o grubości 8 cm. Najważniejsze akta zostały na przełomie lat 1989/90 pocięte. Dzięki specjalnemu programowi komputerowemu wkrótce będą one w całości odtworzone. Ręczne składanie ścinek zajęłoby 400-500 lat.
100 miliardów marek DDR / w banknotach /, w sumie 4500 metrów sześciennych papieru, wywieziono w latach 1990-91 do sztolni znajdujących się w górach Thenknebergen pod Halberstadt. Tam przysypano je żwirem a w wejście zamknięto stalowymi bramami i grubym na 2 metry betonowym murem.
W nocy z 5 na 6 grudnia 1991 roku została w Berlinie zamordowana 47 letnia Beata Matteoli przybrana córka Waltera i Lotty Ulbricht. Ulbricht był do roku 1971 sekretarzem generalnym SED. Czy ta do dzisiaj niewyjaśniona zbrodnia miała coś wspólnego z udzielonym przez nią jesienią 1991 roku wywiadem, w którym opisywała swoje smutne i właściwie tragiczne życie w rodzinie Ulbricht – nie wiadomo. Beata urodziła się w roku 1944 w Lipsku jako Maria Pestunowa córka robotnicy przymusowej z Ukrainy i nieznanego ojca.
9 metrów wysokości mierzy jedyny na świecie, znajdujący się w Konstancji pomnik kurtyzany. Postawiono go w roku 1993. Jest satyrycznym przypomnieniem soboru w Konstancji 1414-18, kiedy to do tego miasta zjechali się z prawie z całej Europy królowie, książęta, kardynałowie, biskupi itd., ale i niezliczona liczba prostytutek. Przedstawiona na pomniku pół naga Imperia, w jednej dłoni trzyma mężczyznę w królewskiej koronie, w drugiej w papieskiej tiarze.
W roku 1994 w kopalni węgla brunatnego w okolicach Helmstedt wykopano siedem liczących około 300 tysięcy lat drewnianych oszczepów. Ich wierne kopie najlepsi niemieccy oszczepnicy rzucali na odległość około 70 metrów.
Ostatni sportowy medal sportowcy DDR zdobyli w roku 1995, kiedy ten kraj od pięciu lat już nie istniał. Był to brązowy medal w zapoczątkowanej w roku 1987 i skończonej w 1995 olimpiadzie w szachach korespondencyjnych.
Margot Honecker, żona szefa SED Ericha Honeckera, była minister oświaty DDR, otrzymywała po roku 1992 rentę w wysokości 1500 DM. Do śmierci / 2016 /mieszkała w Chile.
03.10.2010 RFN zapłaciła ostatnią ratę odszkodowań /69,9 milionów Euro / za I Wojnę Światową. Swoje powojenne długi wobec Francji i Wielkiej Brytanii spłacili Niemcy już w w roku 1973, wobec USA w roku 1988.
Zmarły w roku 2015 w wieku 96 lat wielki niemiecki i europejski polityk, kanclerz Helmut Schmidt był zaprzeczeniem tezy, że palenie papierosów szkodzi zdrowiu. Pierwszego zapalił mając 16 lat. Przez 80 lat „zużywał” dziennie dwie lub trzy paczki czyli przez całe życie około 1,2 miliona sztuk. Przy dzisiejszych cenach 7 euro za 20 papierosów Helmut Schmidt puścił z dymem jakieś 420 000 Euro. Był on jedyną osobą w RFN, której pozwalano palić podczas wystąpień w studiu telewizyjnym.
W latach 1950—2016 wyjechało z Polski do Niemiec około 1,4 miliona tzw przesiedleńców.
Współczesne
18 lat po wprowadzeniu euro mieszkańcy Niemiec mają w tzw „skarpecie” 5,8 miliardów marek w banknotach i 6,6 miliardów marek w monetach . Mogą je nadal wymieniać w Deutsche Bank.
47 procent Niemców mieszka we własnym domu lub mieszkaniu.
Ponad 6 milionów turystów i pielgrzymów odwiedza rocznie katedrę w Kolonii. Dziennie wydaje się na bieżące remonty tego obiektu 30 tysięcy euro, głównie na wymianę „zżeranej” przez spaliny i kwaśne deszcze zewnętrznej fasady. Z tego powodu za kilkadziesiąt lat ściany katedry będą już tylko wierną kopią średniowiecznych murów. Części nadziemna i podziemna budowli ważą razem około 240 tysięcy ton. Głębokie na 15 metrów fundamenty są zbudowane z twardego i miękkiego kamienia, tak że katedra może wytrzymać silne trzęsienie ziemi. A te zdarzają się w tym regionie dość często, ostatnie z roku 1992 miało siłę 5,9 w skali Richtera.
Podobno prawie 5 milionów Polaków zna przynajmniej podstawy języka niemieckiego. Najłatwiej dogadać się po niemiecku / poza oczywiście Niemcami, Austrią, Szwajcarią, Luksemburgiem i Liechtensteinem/ w Holandii gdzie 2 na 3 obywateli, oraz w Danii ponad połowa mieszkańców zna mniej lub więcej niemiecki.
Według różnych statystyk 8 procent Niemców jest wegetarianami, a ponad 1 procent weganami.
50 procent wytwarzanej w Niemczech energii elektrycznej pochodzi z tak zwanych odnawialnych źródeł: wiatr, słońce, woda, masa biologiczna.
81 gramów wyrobów mięsnych takich jak kiełbasa, szynka lub boczek, 50 gramów jabłek, 20 gramów makaronu i aż 102 gramy cukru je dziennie „każdy” Niemiec.
3300 rodzajów chleba i bułek oraz 1500 różnych gatunków kiełbasy można kupić w tym kraju. To dwa światowe rekordy.
Najwyższy żyjący Niemiec mierzy 222 cm.
120 tysięcy mostów drogowych stoi w RFN. Ich wartość – ca. 80 mld euro.
Ponad 23 milionów zwierząt domowych takich jak psy koty, ptaki itp. trzymają Niemcy. Samych psów jest 6 milionów.
W roku 2019 popełniono między Renem i Odrą 245 mordów. To najniższy „wynik” w ostatnich 20 latach.
Prawie 3 miliony osób śpiewa w 60 tysiącach istniejących w Niemczech chórach.
Wysokość państwowego dofinansowanie dla partii zależy: od liczby otrzymanych w wyborach głosów / 83 do 100 centów za jeden / oraz sumy tzw. małych / do 3500 euro / datków na partie, państwo dopłaca do każdego tak zebranego euro 45 centów.
Przez ostatnie 20 lat liczba żyjących na obszarze Niemiec ptaków zmniejszyła się o 12,7 milionów par. Sporo ptaków przeprowadziło się także z pól i lasów do miast. Na przykład na obszarze miasta Berlina „śpiewa” więcej słowików niż w całej Bawarii. Nie tylko ptaki polubiły duże miasta. W granicach Berlina „mieszka” ponad 10 tysięcy dzików.
Co mniej więcej 4 minuty gdzieś w Niemczech złodzieje włamują się do mieszkania. Co 3 minuty wybucha pożar.
„Tak wolno jak to możliwe” to tytuł utworu na organy kompozycji Johna Cagesa z USA. Normalnie trwa około 28 minut. W romańskim kościele w Halberstadt będzie on grany bez przerw i to jeden raz przez 639 lat. Od początku projektu w roku 2000 14-razy zmieniano tony. Ostatnia nuta zostanie zagrana na początku 2640 r. . W Halberstadt zbudowano w roku 1361 pierwsze na świecie duże kościelne organy. Także w Niemczech w katedrze w Pasawie znajdują się największe na świecie, mające prawie 18000 piszczałek organy.
Dzisiaj 76 procent Niemców uważa , że ich przodkowie / cywile / wiedzieli o hitlerowskich zbrodniach i w mniejszym lub większym stopniu ponoszą za nie odpowiedzialność, 12 procent nie ma na ten temat zdania, 12 procent uważa, że nie wiedzieli.
W roku 2019 Bundeswehra wydała dodatkowo 25 milionów euro na szkolenie pilotów śmigłowców. To koszt wynajęcia helikopterów od automobilklubu ADAC. Własne śmigłowce nie nadają się do latania. Podobno Niemcy nie muszą – jak twierdzi jeden z satyryków – nikogo się obawiać. Każda armia, kiedy się dowie, że ich przeciwnikiem jest Bundeswehra z litości pójdzie gdzieś indziej.
W roku 1912 po drogach Cesarstwa Niemieckiego jeździło 70 tysięcy samochodów i ciężarówek, obecnie jest zarejestrowanych w Niemczech około 55 milionów pojazdów.
19193 osób zginęło w wypadkach samochodowych i to tylko na drogach zachodnich Niemiec w roku 1970. W 2019 r. poniosło śmierć 3177, i to przy trzykrotnie większej liczbie pojazdów niż przed 50 laty.
10 milionów mieszkańców ma swoje konto w rejestrze osób, które popełniły „poważniejsze” wykroczenie drogowe.
W roku 2019 długość wszystkich zanotowanych na niemieckich drogach korków / po niemiecku STAU / wyniosła 1 455 000 km.
Prawie 16,5 miliona mieszkańców ma prawo jazdy na motocykl. To hobby numer jeden w tym kraju.
Nasi zachodni sąsiedzi posiadają 75 000 000 rowerów.
Tylko na drogach Korei Północnej, Czadu i na niemieckich autostradach nie obowiązuje limit szybkości.
Ren / 1243 km długości/ to najruchliwsza droga wodna w Europie. Dziennie korzysta z niej ponad 3000 barek i rzecznych statków. Przewożą one 250 milionów ton różnych surowców i produktów rocznie. W latach 80 rzeka była przemysłowym ściekiem, dzisiaj powrócili nad nią zawodowi rybacy. Ciekawostka: Ren przepływa i to w dosłownym znaczeniu przez Jezioro Bodeńskie. Woda rzeki jest cięższa od tej z jeziora, z nią się nie miesza i płynie kilka metrów pod powierzchnią.
87 procent obecnie żyjących dorosłych dobrze wspomina dzieciństwo. Psychologowie uważają jednak, że mózg „wymazuje” niemiłe wspomnienia, stąd ten wynik.
W Niemczech wszystko jest dokładnie policzone, poza … liczbą prostytutek. Szacuje się, że w tym kraju, mającym najbardziej łagodne w Europie przepisy dotyczące tego zawodu, pracuje minimum 400 tysięcy kobiet oferujących różnego rodzaju usługi seksualne. Obroty tej branży sięgają 15 mld euro. Tyle samo zarabia branża zajmująca się wróżbami, przepowiedniami, cudownymi eliksirami i lekami oraz tzw. niekonwencjonalną medycyną. Obroty zawodowej piłki nożnej w Niemczech to tylko 4,3 mld euro.
Miasto Aachen / Akwizgran / znane było już w pierwszym wieku naszej ery jako uzdrowisko i miejsce gdzie legioniści i mieszkańcy Imperium Rzymskiego / co bogatsi / leczyli się z różnych dolegliwości. Gorące / 75 stop. C / źródła sprawiły, że cesarz Karol Wielki wybrał około roku 800 Aachen na miejsce gdzie spędzał nie tylko zimę. W Niemczech każda miejscowość mająca status uzdrowiska z dumą używa przed jego nazwą słowa „Bad”. Jedynym wyjątkiem jest Aachen. Pod koniec XIX wieku próbowano także zmienić jego nazwę z raczej zgodnego z regułami języka holenderskiego Aachen na niemieckie Achen. Dlaczego tak się nie stało? Zarówno władze miasta jak i właściciele domów zdrojowych i hoteli stanowczo się temu sprzeciwili. Aachen z podwójnym „A” i bez „Bad” znajduje się na pierwszym miejscu na wszystkich listach, rozkładach jazdy, spisach miast itp.. To jest niebywały efekt reklamowy.
Tak zwany przeciętny Niemiec ma w portfelu w gotówce 103 euro. Najwięcej ze wszystkich Europejczyków. Wielu Niemców ciągle nie ufa kartom kredytowym. Ale tylko jeden procent przechowuje większą sumę pieniędzy w domu.
Około 15 tysięcy osób w Niemczech uważa się za Reichsdeutsche. Nie uznają oni obecnego państwa, jego konstytucji, nie chcą płacić podatków, nałożonych kar, nie uznają wyroków sądów. Dla nich historia zatrzymała się w roku 1913. Wtedy weszła w życia ustawa regulująca sprawę przynależności państwowej osób mieszkających na terenie cesarstwa. Na ruch składa się kilkanaście mniej lub bardziej skrajnie prawicowych organizacji, z których kilka wydaje własne paszporty.
Każdy statystyczny Niemiec zużywa rocznie 17 kg papieru toaletowego.
Najwięcej „grubych dzieci” mieszka w landzie Mecklemburg-Vorpommern. Co siódmy Niemiec ma nadwagę.
73 lata po wojnie, w roku 2019 znaleziono w Niemczech około 5500 lotniczych bomb niewypałów.
Nad Łabą i Renem pije się coraz mniej piwa, średnio na głowę mieszkańca trochę ponad 103 litry, o 42 mniej niż w roku 1980.
1403 browary warzą w Niemczech piwo.
Rocznie przelatuje na Niemcami / dane sprzed pandemii /około 500 milionów ptaków wędrownych oraz 3,5 miliona samolotów.
300 ton słodyczy i 200 tysięcy bukietów rozdano 2020 podczas pochodu karnawałowego w Kolonii. Jest on organizowany od roku 1823. Ogląda go na ulicach miasta około 1 miliona osób, przed telewizorami 6 razy więcej.
Statystyczny Niemiec wyrzuca rocznie 28 kg artykułów żywnościowych nadających się jeszcze do spożycia.
473 km długości ma „Aleja Warszawska” / Warschauer Allee /. Tak potocznie nazywają Niemcy autostradę A2. Przy czym nie chodzi tutaj o to, że jest to główna tranzytowa droga w kierunku granic Polski, ale o to, że jest „zapchana” tirami z naszego kraju.
Co 700 żyjący Niemiec przeszedł operację „ślepej kiszki”, co 100 choruje na schizofrenię, co 70 ma demencję / różne stadia /, co 13 nie rozróżnia kolorów, a co dziewiąty jest chory na cukrzycę a co szósty ma katar sienny /alergia/. serce trafia do szpitali.
3383 ton złota to rezerwa finansowa Niemiec. 1716 ton znajduje się we Frankfurcie nad Menem, 429 ton w Londynie, reszta w Nowym Jorku. W latach 60 i 70tych rząd RFN podzielił swój zloty skarb. Obawiano się, że w razie wojny z Układem Warszawskim, mógłby on w całości wpaść w sowieckie ręce. III Rzesza miała w roku 1937 tylko 3 tony złota. Bogatsi od państwa są „zwykli” obywatele RFN, którzy mają razem 9000 ton tego cennego kruszcu.
8 bilionów euro – tyle wynosi prywatny majątek wszystkich Niemców.
Tylko co trzecia żyjąca w Niemczech Turczynka pracuje zawodowo.
120 tzw. „sklepów bez opakowań” jest już zza Odrą. Jeżeli chcesz coś w nich kupić musisz przynieść ze sobą butelkę, słoik, pojemnik plastikowy lub np. torbę z materiału.
Połowa dzieci nosi przez średnio 3 lata aparaty ortodontyczne. Kasy chorych kosztuje to około 1 miliarda euro rocznie. Przy czym skuteczność tej metody leczenia zębów nie została dotąd potwierdzona. W bardzo wielu przypadkach są to podobno pieniądze wyrzucone w błoto,
3 tony surowców i około 200 000 litrów wody – tyle potrzeba na wyprodukowanie średniej wielkości Volkswagena.
199 na 200 gospodarstw domowych w BRD ma lodówkę, 196 – pralkę, a 190 – automat do parzenia kawy.
Tylko jedna trzecia Niemców w wieku ponad 40 lat ma spisany testament.
Obecnie żyje zza Odrą 0,5 miliona szopów praczy. Powoli te pochodzące z Ameryki zwierzęta stają się plagą. Przed 100 laty sprowadzono je do Europy jako zwierzęta hodowlane. Kilkanaście osobników uciekło i dziś jest z ich potomkami problem.
W RFN mieszka około 82,5 miliona ludzi, z tego 73 miliony mają niemieckie obywatelstwo, a 46 milionów stałą pracę.
W roku 2020 Niemcy / gracze komputerowi / wydali ponad miliard euro na zakup wirtualnych mieczy, toporów, czarodziejskich różdżek itp. „sprzętu”, który miał im pomóc w przejściu na wyższy poziom w grach.
18 mld jajek zjadają/zużywają rocznie nasi zachodni sąsiedzi.
W roku 1950 było w Niemczech 2 mln roi pszczół, obecnie jest ich 870 tysięcy.
W roku 2018 doliczono się w Niemczech 135 rysi. Rocznie ich populacja zwiększa się o 10 osobników.
300 milionów euro – to wartość eksportu niemieckiego sękacza /Baumkuchen/ do Japonii.
20 procent mieszkańców zachodnich Niemiec nigdy nie było w tzw”nowych landach” czyli dawnej DDR.
Na szczytach władzy w RFN jest wiele kobiet. W czasie 16-letnich rządów Angeli Merkel, jeden z uczniów zadał nawet w szkole pytanie, czy u nas mężczyzna może być panią kanclerz? Jednak im niższy szczebel władzy tym mniej pań. Wśród burmistrzów rządzących w miastach i gminach RFN aż 92 procent stanowią mężczyźni.
Statystycznie ponad 1500 euro rocznie wydaje każdy dorosły Niemiec na … turystykę.
W roku 2019 ponad 9000 osób zginęło w Niemczech w wyniku wypadków we własnym mieszkaniu/domu/, 130 w wypadkach rowerowych.
Niemcy oglądają mniej programów telewizyjnych. W roku 2010 spędzali dziennie 192 minuty przed TV, dziś – 162 minuty.
Najwyżej położony kościół w Niemczech znajduje się na wysokości 3000 m w masywie góry Zugspitze. Jest on pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. Co niedzielę o godzinie 12 / przy dobrej pogodzie / odbywają tam nabożeństwa katolickie, co wtorek /ale tylko latem/ msze protestanckie.
W niemieckim parlamencie Bundestagu zasiada „rzymski cesarz”. Jeden z posłów nazywa się Gajus Julius Cesar.
38 kg opakowań plastykowych „produkuje każdy” mieszkaniec Niemiec rocznie.
5 milionów ogródków działkowych jest w Niemczech.
Niemieckie cmentarze są coraz mniejsze. Tylko jedna trzecia zmarłych jest chowana w tradycyjny sposób, reszta jest spalana. Groby z urnami zajmują o wiele mniej miejsca.
Trwający 18 dni monachijski „Oktoberfest” odwiedza 6-7 milionów osób, które wypijają 6 do 8 milionów litrów w sumie drogiego piwa. Podaje się go w 1,5 litrowych kuflach – cena 11,5 euro / rok 2019/. Długość pisuarów wynosi 878 metrów plus prawie tysiąc „siedzących” toalet. Podobno pracujący tam kelnerzy i kelnerki zarabiają przez 18 dni jarmarku 5-10 tysięcy Euro na czysto / po odciągnięciu wszystkich kosztów/. Rekordziści dochodzą nawet do 20 tysięcy.
W języku niemieckim jest sporo długich słów, szczególnie w j. prawniczym np.
liczące 67 liter „Grundstücksverkehrsgenehmigungszuständigkeitsübertragungsverordnung”.
Na szczęście w roku 2013 ten przepis prawny został zniesiony.
Inne słowo / 47 liter / Donaudampfschiffahrtsgesellschaftskapitänsmütze, czyli po polsku „czapka kapitana towarzystwa statków parowych na Dunaju”, jest już tylko wyrażeniem wspominanym na lekcjach języka niemieckiego. W najbardziej znanym niemieckim słowniku „Duden” najdłuższe i używane słowo to Kraftfahrzeughaftpflichtversicherung, czyli polskie OC przy prowadzeniu pojazdów mechanicznych.
Prawie dwie trzecie Niemców w wieku ponad 16 lat nosi okulary.
Rocznie rodzi się nad Renem i Łabą około 12000 bliźniaków.
W roku 1957 było czynnych w Niemczech /zachodnich/ 137 kopalni węgla kamiennego. 31 grudnia 2018 została zamknięta ostatnia z nich – Prosper-Haniel w miejscowości Bottrop. Przed 110 laty w Bottrop co trzeci mieszkaniec mówił po polsku.
Niemcy potrzebują rocznie dla elektrowni i hut około 55 milionów ton węgla. Eksportują go z wielu krajów / Rosji, USA, Kolumbii, a także z Polski /.
13 wielkich stacji pomp wydobywa na powierzchnię wodę gromadząca się w zamkniętych kopalniach Zagłębia Rury. Powód – woda z kopalni jest słona i mogłaby się zmieszać ze znajdującymi się ponad nią zasobami wody pitnej. Ponadto gdyby tego nie robiono, jakieś 20 procent Zagłębia Ruhry znalazłoby się pod wodą. W najbliższych latach w kilku kopalniach powstaną elektrownie. Wypompowywana woda będzie spadać w głębokie na ponad 1000 metrów szyby i poruszać znajdujące się na dnie turbiny.
Co 7 mieszkaniec RFN nigdy nie leciał samolotem.
60 procent osób dojeżdża od pracy, przeciętnie trochę ponad 10 kilometrów w jedną stronę.
Siła nabywcza ruchu LGBT w Niemczech to około 100 mld euro.
Po kilku latach oszczędzania państwo niemieckie wydaje więcej pieniędzy na budowę i naprawę dróg. Obecnie przebudowuje się 558 wielokilometrowych odcinków autostrad. A to oznacza: korki, korki i jeszcze raz korki.
Prywatne samochody zarejestrowane w Niemczech „pracują” przeciętnie godzinę dziennie. Resztę dnia spędzają na parkingu lub w garażu.
Parkingi i miejsca do parkowania zajmują powierzchnię około 2,5 tysięcy kilometrów kwadratowych, czyli tyle ile kraj związkowy Saarland.
Generacja „Iphone” przynajmniej nad Łabą i Renem żyje wstrzemięźliwiej. Kiedy przed 20 laty prawie co drugi nastolatek w wieku 13-17 lat sięgał po papierosy, to obecnie czyni to tylko co szósty. Ta samo dotyczy seksu.
Do roku 2050 Niemcy chcą obniżyć /w porównaniu z rokiem 1990/ emisję dwutlenku węgla o 95 procent.
Dzisiaj żyje jeszcze 14 osób, które w akcie urodzenia mają wpisane „urodzony/a w Reichstagu” . W latach 1943-45 pod budynkiem znajdował się specjalny schron przeciwlotniczy dla kobiet w ciąży, połogu i dla dzieci.
Statystyczny Niemiec zjada przez 365 dni 113 kulek lodów, wypija 220 filiżanek herbaty i 27 litrów mleka.
2 850 000 000 jednorazowych kubków do kawy i innych napojów zużywają rocznie Niemcy.
Rocznie trafia w BRD do atmosfery i wód 110 tysięcy ton pyłu ze startych podczas jazdy opon samochodowych.
Nawozy sztuczne stosowane w rolnictwie zwiększają plony ale i zanieczyszczają zasoby wody pitnej. W Niemczech koszt oczyszczania wody z pozostałości po nawozach sztucznych jest wyższy niż gospodarcze korzyści z ich używania.
0,5 miliona osób jest uzależnione od bycia „online”.
55 mld euro wydali Niemcy w roku 2020 na zakupy w Internecie.
Połowa zawartych małżeństw kończy się rozwodem.
Prawie 1,3 miliona osób jest ubezwłasnowolnionych, chociaż tego słowa nie używa się w języku prawniczym. Oficjalnie mają one opiekunów, którzy reprezentują chorych fizycznie i psychicznie w załatwianiu formalności w urzędach, bankach itp.
Znamy powiedzenie „ty szwabie” lub kogoś „oszwabić”. Wprowadzili je do języka polskiego w XIX wieku mieszkający w tzw. Kongresówce Niemcy. Szwabowie są uparci w dążeniu do celu, oszczędni. A tych się nigdzie nie lubi / vide Poznaniak /. Z tego powodu istnieje o nich mnóstwo dowcipów. Np.: „Kelner pyta się Szwaba, czy smakowało Panu podane danie? Odpowiedź: Nie, ale było za mało.”
W Niemczech można nadać dziewczynce imię „Merkel” i kilkoro je już nosi. Jeden z ojców chciał nazwać swojego syna „Batman” ale na to urzędnik stanu cywilnego się nie zgodził.
Na jarmarkach przedświątecznych w roku 2019 Niemcy wydali na grzane piwo, ozdoby choinkowe, słodycze itp. prawie 5 mld euro.
Niemcy mają najgęstszą w Europie sieć gabinetów lekarskich. Jest ich w tym kraju około 100 tysięcy. W tym kraju pracuje ponad 58 tysięcy lekarzy – obcokrajowców.
Co godzinę na cukrzycę umierają w Niemczech trzy osoby. Rocznie z powodu tej choroby 2 tysiące ludzi traci wzrok a 40 tysięcy ma amputowane kończyny, głównie palce i stopy. Podobno siedem milionów Niemców jest diabetykami, z tego 2 miliony nie wiedzą, że są chorzy.
W roku 1950 stacjonowało w zachodnich Niemczech ponad 200 tysięcy żołnierzy armii USA. Obecnie jest ich 38 000, plus kilka tysięcy członków rodzin. Na terenie Bawarii przy granicy z Czechami mają oni największą bazę wojskową poza Stanami, która zajmuje powierzchnię 480 km².
Co czwarty obywatel Niemiec ma przynajmniej jednego z rodziców, który nie pochodzi z tego kraju.
Co czwarty dorosły Niemiec jest uwikłany w jakiś proces sądowy, połowa z tych spraw ciągnie się minimum rok.
Co piąty mieszkaniec w wieku 18-65 lat odwiedza w miarę regularnie fitness studio.
Ojcem chrzestnym siódmego dziecka w rodzinie może, jeżeli rodzice sobie tego życzą, może zostać prezydent BRD.
Większość nazw miejscowości we wschodnich Niemczech pochodzi z języków słowiańskich:
Leipzig – nazwa od serbołużyckiej lipy, stąd po polsku Lipsk.
Dresden – pochodzi od serbołużyckiego słowa Drežďany , czyli miejsca bagien i podmokłych lasów.
Cottbus – wywodzi się z j. dolnoserbołużyckiego od imienia Chóśebud oznaczającą osobę „czujną”.
Berlin – nazwa od starosłowiańskiego słowa berlo oznaczającego suche miejsce pośród podmokłych terenów. W językach słowiańskich nazwy miejscowości kończono „in”, stąd wziął się Berlin.
Potsdam , od serbołużyckiego podstupim czyli „czata” lub słowiańskich słów pod dubimi czyli pod dębami.
Rostock – od staropołabskiego rastoku – miejsca położonego w delcie/rozwidleniu rzeki.
Schwerin – od słowiańskiego słowa zvěŕ , czyli dzikie zwierzę
Dariusz Lewandowski